|
|
Telewizja ATVN
|
||||
| klawiterapia.com Książka i Atlas Klawiterapii Znajdziesz informacje dotyczące metody i sposobu zapobiegania 1100 jednostkom chorobowym, które możesz sam wyleczyć i skutecznie usprawnić na zdrowie swoje i bliskich.
BIOGRAFIA W TWORZENIU
KLAWITERAPII
Konferencja i warsztaty, Montreal, Canada
2008
Najbliższe odczyty i szkolenia
CO TO JEST METODA
DERMOVISCERALNA KLAWITERAPII?
Szkodliwe promieniowania a profilaktyka zdrowotna
lekarzy neurologów powołanych przez komisję PTL (Polskie Towarzystwo Lekarskie) dotyczące metody usprawniania
Informacja
Ankieta
Ćwiczenia ruchowe
Wiadomości
Kontakt
|
Zygmunt Broniarek Plotki płotki i GRUBE RYBY
Autor tej książki, pełnej tajemnic i zaskakujących zwrotów akcji, nazywa się John S. Moscow i jest Polakiem, mieszkającym na stałe w USA. Książka, która jest powieścią napisaną po polsku, nosi tytuł „Klątwa aborygena" Została ona wydana w Filadelfii (adres mailowy niżej). Jej bohaterami, obok ludzi oczywiście, są dwa drewniane węże, wyrzeźbione i ozdobione malunkami przez ludowego artystę-aborygena, pochodzące ze sklepu z pamiątkami w Darwin, w północnej Australii. Ale kupno jednego z tych węży okazuje się niemożliwe; można je kupić albo razem albo wcale. Jednakże taki zakup - tylko jednego węża - mimo wszystko następuje, co dla autora staje się asumptem do kreowania wydarzeń nadzwyczajnych, nawet na pozór nieprawdopodobnych, a jednak wyjaśnionych ostatecznie z żelazną logiką. Akcja rozpoczyna się od wydarzenia w ostatnich miesiącach drugiej wojny światowej nad Niemcami. Amerykański Liberator zostaje strącony w czasie powrotu z akcji, lotnik o nazwisku Pat Hewitt wyskakuje ze spadochronem i ląduje na gałęziach drzewa, z których trudno mu się wywikłać. Okolica jest mu całkowicie nieznana, a jej jedynym charakterystycznym punktem jest wysoki, drewniany wiatrak Po jakimś czasie, drogą na której nie ma żadnego ruchu, podjeżdża czarny samochód. Hewitt myśli ze zgrozą, że to gestapo. Tymczasem z samochodu wysiada oficer Luftwaffe i żołnierz. Oficer każe żołnierzowi wspiąć się na drzewo i odciąć Hewitta od gałęzi. Gdy to następuje, oficer podaje Hewettowi rękę i mówi po angielsku: „Witam na niemieckiej ziemi". Zdumiony Hewitt staje się jeszcze bardziej zdumiony, gdy oficer otwiera bagażnik, wyjmuje z niego cywilne ubranie, każe mu zdjąć mundur amerykański i założyć je na siebie, mówiąc: „Przebieraj się. Tylko szybko. Zaraz będzie tu SS". Oficer wrzuca do bagażnika spadochron, który jego żołnierz zdjął z drzewa, w mundurze wyczuwa pistolet Hewitta, po chwili wahania wręcza mu broń, mówiąc: „Weź! Może ci się przydać". Daje mu też cywilny płaszcz. Gdy Hewitt pyta go: „Dlaczego to robisz ?", odpowiedzi nie otrzymuje. „To chociaż powiedz, jak się nazywasz" - nalega. Oficer każe żołnierzowi zasiąść za kierownicą. Gdy są sami, wskazuje na wiatrak, mówiąc: „Jest takie stare niemieckie powiedzenie, które chciałbym, abyś zapamiętał: 'Gottes Muehlen mahlen langsam' - 'Boskie młyny mielą powoli'. Zapamiętaj też następujące cyfry (tu je podaje). Nie musisz ich zapisywać. Staraj się je zapamiętać. One mogą ci się przydać w przyszłości". Oficer
wsiada do samochodu, który odjeżdża. Hewett idzie drogą, której nie zna w
kierunku, którego też nie zna. Jest zimno. Wkłada ręce do kieszeni, by je
ogrzać. I w jednej z nich znajduje jakieś papiery. To mapa tego regionu
Rzeszy, w którym wylądował. A na niej -cyfry, które mu podyktował oficer.
Hewett, idąc, zastanawia się, kim w rzeczywistości mógł być oficer
Luftwaffe. Dobrym Niemcem ? Prócz obecności na Igrzyskach Olimpijskich w Sydney, podróż Henryka, Ester i Diany miała też inny cel - odwiedziny w Darwin siostry Henryka, Grażyny, która do Australii wyemigrowała dużo wcześniej. Grażyna wyszła za mąż za Australijczyka, Boba Davisa, byłego pilota bojowego, pamiętającego dobrze bombardowanie Darwin przez Japończyków w czasie drugiej wojny światowej. Bobb i Grażyna mieli dwoje dorosłych dzieci - Weronikę, reporterkę śledczą i Cliffa, astrofizyka. W tym miejscu Moscow opisuję scenę lesbijską między Dianą a Weroniką - dokładnie ale elegancko - jednakże nie odgrywa ona żadnej roli w akcji głównej, ponieważ dla Diany jest to tylko przelotne przeżycie. Ona lesbijką nie jest, ale opis przeczytać warto. Nie chcąc psuć dramaturgii książki, powiedzmy tylko, ze tu rozpoczyna się wyjaśnianie sprawy, jak się dalej potoczyły losy lotnika Pata Hewitta, który zawisł ze spadochronem na drzewie w lesie pod koniec wojny. Uratował się, a po wojnie przeniósł się do Australii i stał się przyjacielem Boba Davisa. A ów oficer niemieckiej Luftwaffe, który tak pięknie zachował się wobec Hewitta ? Jego syna, Klausa Engela, odkryła, w Nowej Zelandii, reporterka Weronika. Opowiedział on jej, że jego ojciec, Hannes Engel, był zarówno oficerem Luftwaffe, jak i genialnym uczonym, który odkrył tajemnicę przesuwania ogromnych bloków budowlanych w starożytności przy pomocy energii dźwięku. Hitler, który uwielbiał wszelkiego rodzaju ponadnaturalne zjawiska, uwierzył, że energia ta umożliwi mu panowanie nad światem. Hannes Engel, który był antynazistą, pracował formalnie w supertajnej grupie dla Hitlera, ale równocześnie opóźniał i sabotował swą własną pracę. Odpowiednie badania prowadzone były w zamku w Lubiążu pod Wrocławiem, a więc w regionie, w którym wylądował ze spadochronem Hewitt. Moscow umieszcza w swej powieści opis kilki zjawisk medycznych o szczególnie interesującym profilu. Jednym z tych zjawisk było to, że w czasie lotu powrotnego z Australii do Paryża (skąd „Grupa Henryka" miała lecieć do Polski). Ester, nagle, dosłownie z minuty na minutę, straciła władzę w nogach, Do tego stopnia, że przy wysiadaniu z samolotu w Paryżu, musiała być przeniesiona na wózek inwalidzki i w ten sposób, samolotami, dotarła do Wrocławia. Tu konwencjonalna medycyna nie pomogła. Pomógł dopiero specjalista w dziedzinie medycyny naturalnej. „Użył on - mówiła Ester - klawiterapi. Metoda ta polega na tym, że określone punkty na ciele ludzkim podrażnia się tzw, klawikami, Oczywiście trzeba znać atlas tych punktów, które odpowiadają wewnętrznym organom oraz związane są z anatomią układu nerwowego. Pan Filip (lekarz) je zna. Zresztą opracował unikalny w swoim rodzaju podręcznik wraz z atlasem do tego typu zabiegów. Wiedział dokładnie, które miejsca na mojej skórze odpowiadają za mój niedowład nóg. Po godzinie takiego zabiegu odeszły mi bóle. A po dwóch godzinach mogłam o własnych siłach stanąć na nogi. Kilka godzin zabrało mi dochodzenie do pełnej sprawności ruchowej. I jak widzicie'jestem zdrowa i chodzę", W „Podziękowaniach" Johna Moscow dla osób, które pomogły mu w napisaniu „Klątwy aborygena", stwierdza się: „Osobne słowa podziękowania kieruję do doktora Ferdynanda Barbasiewicza - twórcy Polskiego Centrum Klawiterapii". W sumie powieść Johna Moscow to gotowy scenariusz filmowy godny może nawet Romana Polańskiego.
|
Profilaktyka ekologiczna i zdrowotna
Zapobieganie zagrożeniom klimatycznym
na Ziemi
www.polskieradio.pl
www.infor.pl
www.zielarnia.pl
www.konstancin.com
Pani Domu
www.ct.com.pl
Viva
Zdrowie
TVN 24 |
|||
|
|
|||||
|
|
|
||||
|
|
|||||
|
|
|||||