Wprowadzenie do klawiterapii
Utrzymujące się przez
dłuższy czas (1-3 miesiące) bez odreagowania trudne i przykre przeżycia
psychologiczne, stresowe, frustracyjne, irytacje, wywołują silne i dość
trwałe napięcia korowe i ośrodkowe w mózgu, a także w nerwach obwodowych.
Podobne napięcia występują także w różnych strukturach morfologicznych i
narządach organizmu sterowanych przez poszczególne rodzaje nerwów
obwodowych, eferentnych i aferentnych, w zaburzonej psychogennie
samoregulacji biocybernetycznej na poziomie endogennym – subkomórkowym.
Utrzymywanie bez odreagowania napięć korowych, ośrodkowych i obwodowych
wywołuje trwałą i szkodliwą niedokrwienność okołonerwową układu nerwowego
oraz stref anatomicznych, morfologicznych i narządów przez nie sterowanych z
wszelkimi negatywnymi następstwami włącznie. Długotrwały stan negatywnych
przeżyć emocjonalnych warunkuje psychogennie i zaburza funkcje enzymatyczne
układu trawiennego, wegetatywne, hormonalne i enzymatyczno-metaboliczne na
poziomie endogennym – subkomórkowym.
Utrzymujący się zbyt długo
hormon stresu – kortyzol, zaktywizowana adrenalina oraz inne czynniki
obkurczają poprzez nerwowy układ współczulny naczynia krwionośne,
utrudniając dokrwienie różnych struktur morfologicznych w organizmie
człowieka. Przedłużająca się niedokrwienność ogranicza funkcje
enzymatyczno-metaboliczne, a także zatruwa organizm różnymi zalegającymi
metabolitami, produktami procesu spalania. To wszystko bez profilaktyki
zdrowotnej, przy ograniczonym ruchu, braku racjonalnego żywienia, prowadzi
do zaburzeń psychosomatycznych, czynnościowych i endogennych, a w
długotrwałych stanach, bez odreagowania klawiterapią, nawet do różnych
nieodwracalnych zmian wtórnych, patologicznych w organizmie człowieka. Wyżej
opisane procesy i długotrwałe napięcia, bez odreagowania klawiterapią, mogą
zagrażać lokalną zapaścią enzymatyczno-metaboliczną na poziomie endogennym –
subkomórkowym, a nawet podatnością do zapaści ogólnoustrojowej. Tak poważne
zaniedbania i zagrożenia organizmu uniemożliwiają skuteczne leczenie
ambulatoryjne i sprawiają niepotrzebne trudności w leczeniu szpitalnym.
PARADOKS IRRACJONALNY
Medycyna konwencjonalna, z
powodu archaicznej organizacji pracy, niedoceniania psychoterapii
ogólnolekarskiej w leczeniu uwarunkowań psychogennych i zaburzeń
psychosomatycznych w chorym organizmie oraz chronicznego braku środków
finansowych, nie leczy przyczyn chorób, lecz zorientowana jest tylko na
leczenie objawów chorobowych chemią farmakologiczną. Zapobieganie chorobom w
medycynie konwencjonalnej jest niedoceniane i powszechnie zaniedbane,
podobnie jak psychoterapia ogólnolekarska, mimo że około 85% wszelkich
chorób, na które cierpi człowiek, ma uwarunkowania psychogenne i
psychosomatyczne. Przyczyny chorób psychosomatycznych zaczynają się od
długotrwałych, silnych i przykrych przeżyć psychologiczno-emocjonalnych
(brak edukacyjno-pragmatycznego treningu odporności na stresy, konflikty,
frustracje, irytacje itp.). Na wyżej wymienione zaburzenia nie ma, jak
dotychczas, poza psychoterapią i klawiterapią, skutecznych metod
farmakologicznych. Natomiast 15% pozostałych zaburzeń to różne urazy,
złamania, oparzenia, zatrucia, osłabienie i niedobory immanentnej odporności
immunologicznej wywołane przede wszystkim uwarunkowaniami genetycznymi na
poziomie molekularnym.
Jak przebiega leczenie w
warunkach rodzinnych, ambulatoryjnych i szpitalnych?
Przychodzi pacjent do
lekarza. Lekarz zadaje pytanie typu: „co panu (pani) dolega?”, a
jednocześnie obserwuje pacjenta i próbuje postawić wstępną diagnozę. Rzadko
kiedy zadaje dodatkowe pytania dla postawienia obiektywnej diagnozy –
powodem tego jest pośpiech. Wypisuje receptę, ordynując od 2 do 5 leków,
informuje, co ile godzin ...jak zażywać, stosować medykamenty i ...następny,
proszę! Z uwagi na brak czasu i środków finansowych nie ma starannej
diagnozy. Dopiero gdy pacjent pada z nóg, lekarz stosuje pełniejszą diagnozę
lub kieruje do szpitala. W szpitalu opukają, osłuchają, pobiorą krew, mocz,
postawią ograniczoną diagnozę, położą na sali i leczą objawy chorobowe.
Lekarz prowadzący pacjenta ordynuje leki – medykamenty, zlecając czynność
ich rozdzielania pielęgniarce oddziałowej. Pielęgniarka, zgodnie z
rozpisaniem leków na poszczególnych pacjentów, roznosi je chorym. Nie ma
informacji, w jakiej kolejności, jak przyjmować podane tabletki. Pacjent z
reguły, jeśli ma sprawny przełyk, wsypuje kilka pastylek do jamy ustnej i
popija wodą. Po odprawie lekarzy, o godzinie 8.30 zaczyna się obchód, który
ogranicza się do kilku rutynowych, zdawkowych pytań, typu: jak się pan/pani
czuje? itp. Po obchodzie część lekarzy gdzieś „znika” na kilka godzin.
Pacjent leży na sali i patrzy w sufit, a jeśli może się poruszać, to wygląda
przez okno lub patrzy na drzwi ... może ktoś odwiedzi(?).
Pacjenta trzeba bardzo
dokładnie informować, w jakiej kolejności i w jakich odstępach czasu, przed
jedzeniem czy po jedzeniu przyjmować poszczególne leki. Przecież każdy
lekarz ma wiedzę, które leki i w jaką szkodliwą interakcję wchodzą z innymi
medykamentami. Czemu więc nie kontroluje porządku podawania leków
pacjentowi? Przecież nieświadomy pacjent nie wie o szkodliwej, a nawet
trującej interakcji leków. Może w takiej sytuacji zatruć się w czasie
kuracji szpitalnej ...pierwsze: nie szkodzić!.
powrót do początku
Doraźne odreagowanie
psychologiczne i nerwowe
– topografia oznakowanych stref i punktów
biologicznie czynnych znajduje się w
Atlasie klawiterapii.

Plik zapisany jest w programie
Acrobat
Reader (*.pdf), aby móc odnaleźć odpowiednie punkty do ww. jednostek
chorobowych, musisz mieć zainstalowany ww. program.
Jeśli odczujesz nawet
pozornie błahe przeciążenie psychologiczne wywołane problemami pracy czy
życia codziennego, napięcie nerwowe, zdrowotne, jakieś swędzenia z
nieodpartą potrzebą drapania, przeczulicę bólową, łupież, dreszcze,
nieuzasadniony chłód, „gęsią skórkę”, ociężałość, senność, nieco gorsze
samopoczucie, lekkie, bliżej nieokreślone bóle, nerwobóle, mięśniobóle, bez
wyraźnego powodu pocenie się, weź wówczas do rąk znane patyczki do
szaszłyków lub wykałaczki, ułóż je równo w szpalerki lub wiązki tak, żeby
wszystkie ostre końce były w jednej linii i zacznij jedną ręką, lekko,
naciskać nimi prostopadle punkt między brwiami w linii pośrodkowej, tuż przy
nasadzie nosa PaM 3 – znosi to przeciążenia następstw stresowych, napięcia
nerwowe w mózgu i działa uspokajająco. Czas naciskania 3-4 sekundy i sekunda
przerwy, i ponownie powtarzaj nacisk 3-4 razy. Drugą ręką naciskaj jak wyżej
podstawę czaszki z przerwami na linii pośrodkowej z tyłu głowy przy
podstawie czaszki, szukaj bólu i pieczenia między twardym a miękkim, tam są
punkty GRT 15 i 16, stymuluj aż do ustąpienia tych doznań. Wyciszenie
projekcji bólu i pieczenia na tych punktach może trwać nawet 2-3 minuty.
Obydwa punkty znakomicie znoszą także wszelkie przeciążenia psychologiczne,
psychofizjologiczne, napięcia nerwowe mózgu, móżdżku, pnia mózgowego i
całego rdzenia. Następnie podobnie naciskaj, aż do ustąpienia pieczenia, na
wierzchołku głowy w strefie między GRT – 20 i 21, dla udrożnienia wszystkich
kanałów energetycznych. Po ustąpieniu pieczenia naciskaj również 2-3 cm do
tyłu głowy PaM 1; to reguluje krążenie w mózgu. Następnie naciskaj strefę
projekcyjną nerwowego pnia współczulnego tuż pod płatkami uszu. Stymulacja
kilkakrotna tych stref udrażnia sprawność nerwowego pnia współczulnego,
regulując i przywracając sprawność krążenia naczyniowego w mózgu i całym
organizmie. Naciskaj także punkt Po 18, który udrażnia naczynia krwionośne w
mózgu. Dobre efekty terapeutyczne daje stymulacja całej strefy z tyłu głowy,
przy podstawie czaszki, od jednego płatka ucha do drugiego. Tam, gdzie
wyczujesz ból i pieczenie, przytrzymuj, aż do wyciszenia projekcji. Bardzo
dobre efekty terapeutyczne daje stymulacja, równymi szpalerkami patyczków do
szaszłyków lub wykałaczek (po 6-8 sztuk trzymanych równo w palcach), z linii
pośrodkowej wierzchołka głowy, między GRT – 22 i PaM – 1, stymulując strefy
wzdłuż komór bocznych mózgowia co 0,5 cm, schodząc obustronnie na skronie,
między małżowiny uszu i kości klinowe – patrz Atlas, szczegółowe
odreagowanie głowy. Przy odczuciu pieczenia lub bólu w strefie
terapeutycznej po obydwu stronach komór bocznych mózgowia należy przytrzymać
w tym miejscu, aż do całkowitego wyciszenia projekcji. – Strefa
terapeutyczna na obrzeżach komór bocznych mózgu udrażnia funkcje
czynnościowe czuciowe, ruchowe, działa przeciwdrgawkowo, znosi różne nerwowe
napięcia po stresowe i reguluje krążenie krwi w całym organizmie człowieka.
Następnie naciskaj podobnie trzema patyczkami trzymanymi w palcach punkt GRP
– 22, strefę cieśni między jarzmami obojczykowymi, tuż nad rękojeścią mostka
– reguluje tarczycę i gruczoły przytarczyczne. Trzema patyczkami naciskaj
GRT – 14 pod wyrostkiem ościstym 7 kręgu szyjnego i najbliższe okolice (3-5
cm). Jeśli odczujesz ból i pieczenie, to przytrzymuj kilkakrotnie z
przerwami, aż ustąpi projekcja, wówczas odzyskasz dalsze uniwersalne
wyciszenie nerwowe i znaczną poprawę ogólnej fizjologii. W następnej
kolejności naciskaj w środku na mostku, na linii poziomej między brodawkami
sutkowymi, to zniesiesz wszelkie napięcia narządów klatki piersiowej,
pogłębisz wyraźnie oddech, udrożnisz krążenie i poprawisz pracę serca. Jeśli
jest druga osoba, to poproś o naciśnięcie szpalerkami po 7 sztuk patyczków
trzymanych w palcach obu rąk, w połowie wysokości łopatek, ale w szerokości
zewnętrznej szyi, wówczas zaktywizujesz kortyzon poprawiający znakomicie
przemianę materii.
Nadzwyczaj dobre efekty
terapeutyczne w doraźnym odreagowaniu nerwowym i psychogennym pozytywnym
warunkowaniu daje stymulacja linii wewnętrznych dłoni. Doraźne odreagowanie
możesz wykonać w czasie 20-25 minut, oglądając w międzyczasie film w
telewizji. W pierwszych naciskach stymulację stref terapeutycznych należy
wykonywać, trzymając szpalerki klawików lub patyczków pod kątem pochylenia
do skóry w granicach 70-80 stopni. Prostopadłe stymulowanie wyraźnie
zwiększa doznania bólowe i pieczenie. – Dla głębszego wyciszenia projekcji
bólowej i pieczenia można w 3 lub 4 stymulacji naciskać klawikami
(patyczkami) prostopadle do powierzchni skóry. Zabieg wykonywać,
przemieszczając patyczki zgodnie z ułożeniem włosów – …nigdy sztorcem
patyczków pod włos do góry!
Po doraźnym odreagowaniu
nerwowym zniesiesz napięcia stresowe i odzyskasz lepsze samopoczucie
psychologiczne, fizjologiczne i nerwowe. Tym samym poprzez odreagowanie
przerwiesz negatywne warunkowanie psychogenne i poprawisz odzyskanym
pozytywnym nastrojem korzystne warunkowanie a to wyraźnie zoptymalizuje
metabolizm – fizjologiczne procesy na poziomie endogennym.
Pamiętaj, jeśli zaczniesz
odczuwać gorsze samopoczucie, gorszy nastrój, swędzenia, bóle, „gęsią
skórkę” lub ujawni się łupież z przeczulicą bólową, wówczas stosuj
naciskanie patyczkami lub wykałaczkami opisanych punktów i stref oraz stosuj
ćwiczenia gimnastyczne opisane dalej w tym rozdziale (patrz Atlas).
Niezwykle korzystne efekty
terapeutyczne ogólnoustrojowe daje stymulacja szpalerkami (7-8) wykałaczek
na liniach dłoni.
Zalecane jest także
stosowanie akupresury układu moczowego i limfatycznego na stopach według.
opisu i rysunków zawartych w Atlasie klawiterapii, dla pełnego odtrucia
organizmu. Masaż stref układu limfatycznego likwiduje także celulitis.
W moich badaniach nad
klawiterapią, w obserwacjach, eksperymentach i wieloletnich doświadczeniach
stosuję opisaną poniżej i ciągle doskonaloną metodę
diagnostyczno-terapeutyczną nieinwazyjną, wykonywaną za pomocą pręcików
specjalnej konstrukcji, narzędzi zwanych klawikami (łac. clavus – gwóźdź).
Zabiegi można wykonywać,
jak już nadmieniłem, znanymi patyczkami drewnianymi do szaszłyków lub
wykałaczkami z drewna. Mają one atest HZ 18135/98 Zakładu Higieny (ww.
informację podaję z etykiety opakowania firmowego). Przyrządy te mają
ostrość podobną do klawików, są bezpieczne w rozumnym kontakcie ze skórą
człowieka i dają bardzo dobre efekty w bodżcowaniu, stymulacji stref
terapeutycznych i punktów biologicznie czynnych w procesach odruchowych
skórno-wewnętrznych (dermo-visceralnych) – neurofizjologicznych. Metoda
klawiterapii starannie wykonana pozwala znosić wszelkie nerwowe napięcia
korowe, ośrodkowe i obwodowe różnych rodzajów nerwów, na różnych poziomach.
Napięcia korowe, ośrodkowe
i obwodowe, utrzymujące się długo (kilka tygodni), odzwierciedlają się
zewnętrznie na głowie, w strefie owłosionej, łupieżem bez stanu zapalnego
skóry (odkryte przez F. Barbasiewicza w 1988 roku w Klinice Neurologicznej
Instytutu Medycyny Klinicznej MSW).
Dotychczas łupież bez stanu
zapalnego skóry uznawany był za chorobę skóry oporną na wszelkie leki, o
nieznanej etiologii, nadzwyczaj trudną do trwałego wyleczenia. Po 7 dniach
odreagowania klawikami i trwałym zniesieniu napięć korowych, ośrodkowych i
obwodowych, łupież ustępuje, a skóra jest zdrowa, dobrze dokrwiona,
dożywiona i czysta. Warto wiedzieć, że bóle w różnych miejscach głowy mogą
być warunkowane zaburzeniami: czynnościowymi pnia mózgowego, nerwów
czaszkowych lub narządów i stref morfologicznych przez nie sterowanych;
dysfunkcją naczynioruchową; bólami wynikającymi z dysfunkcji nerwowego
układu obwodowego; zatruciem organizmu; zmianami psychosomatycznymi i
czynnościowymi, infekcjami, wadami postawy, urazami fizycznymi, napięciami i
zaburzeniami morfologicznymi różnych stref i narządów wewnętrznych.
Wymienione zaburzenia obwodowe są transferowane informacyjnie w sprzężeniu
zwrotnym, nerwowymi drogami aferentnymi do odpowiedniego ośrodka w mózgu.
Jeśli mózg nie jest w stanie naprawić zaburzonej homeostazy fizjologicznej w
określonym czasie, wówczas permanentne sygnalizowanie o dysfunkcji wywołuje
w nim specyficzne silne napięcia (utrudniające nawet dokrwienie), które
zaburzają także funkcje psychofizjologiczne kory mózgowej i dalej działają
zaburzająco w dokrwieniu (dożywieniu, dotlenieniu mózgu) także skóry na
głowie. Te silne i długotrwałe napięcia wywołują obkurczenie nerwów
współczulnych, włośniczkowych naczyń krwionośnych skóry owłosionej na
głowie. Ten złożony proces bez odreagowania w sprzężeniu zwrotnym transferu
informacji (sygnałów) przekazywanych nerwowymi drogami aferentnymi o
dysfunkcji obwodowej, w dłuższym czasie, kończy się zapaścią endogenną na
poziomie subkomórkowym, objawiającą się obumieraniem skóry (bez infekcji) i
złuszczaniem się w postaci łupieżu. Stan łupieżu bez infekcji pozwala
precyzyjnie diagnozować rodzaj, miejsce, zakres i stan zaburzenia
psychologicznego, psychogennego, nerwowego, psychosomatycznego, porażennego,
czynnościowego, infekcyjnego, urazowego, ewentualnych zmian patologicznych
konkretnej struktury morfologicznej obwodowej lub narządu wewnętrznego.
Znajomość topografii ośrodków w mózgu, a nad nimi łupieżu na skórze głowy,
pozwala postawić właściwą diagnozę lekarską z precyzyjnym określeniem
przyczyn i lokalizacji jednostki chorobowej.
Niekiedy łupież bez stanu
zapalnego skóry zajmuje prawie całą powierzchnię owłosioną głowy, łączy się
to z bardzo wysoką ogólną nerwowością, manifestującą się silnymi negatywnymi
zaburzeniami emocjonalnymi w dłuższym czasie.
Trzeba to dobrodziejstwo
diagnostyczne interpretować bardziej poważnie w ukierunkowany sposób, na tle
topografii mózgu i ewentualnych dolegliwości, na które uskarża się pacjent.
Albowiem bywa tak, że pacjent cierpi np. na WZW (wirusowe zapalenie wątroby)
typu A,B,C lub też marskość wątroby. Jest badany i leczony bez rezultatów
różnymi znanymi medycynie sposobami. Wówczas stwierdza się, że zespół
chorobowy jest lekooporny. Wiemy, że na WZW i na marskość wątroby nie ma
skutecznego leku i że taki pacjent musi umrzeć. U tego pacjenta nad
ośrodkiem wątroby w mózgu, na skórze głowy musi występować intensywny łupież
i przeczulica bólowa. Można ten beznadziejny stan skutecznie zmienić poprzez
odpowiednie stymulowanie klawikami strefy objętej łupieżem. Jeśli
odreagowanie klawiterapią nie zniesie napięć ośrodkowych w czasie 3-5 minut,
to trzeba sprawdzić w dolnej części między łopatkami i nieco niżej projekcję
białych, bez czucia, martwych plamek o fakturze pergaminowej (patrz
fotografia plamki w Atlasie). Może okazać się, że utracone zostało
przewodnictwo sygnałów nerwowych we włóknach eferentnych sterujących
fizjologią wątroby. Jeśli to są małe plamki, 1-5 milimetrów, wówczas trzeba
pojedynczym klawikiem lub wykałaczką, ostrą stroną, naciskać kilkakrotnie,
aż do wzbudzenia przewodnictwa. Jeśli plamki są większe to można stymulować
(naciskać) dwoma klawikami lub wykałaczkami. Następnie powtórzyć
odreagowanie ośrodkowe na strefach terapeutycznych wątroby na głowie – patrz
Atlas klawiterapii. Wówczas pieczenie i ból będą zdecydowanie mniejsze i
bardzo szybko ustąpi. Czynność klawiterapeutyczną zaburzonej wątroby trzeba
powtarzać w czasie 7-14 dni. Ten opisany przykład potwierdza istnienie
silnych napięć w ośrodku w mózgu, sterującym zaburzonym narządem – wątrobą.
Ktoś, kto nie wierzy w wyżej opisane zależności, powie, że trzeba wymienić
pacjentowi wątrobę. Tak, jest to pozornie skuteczny sposób na przywrócenie
zdrowia pacjentowi, jeśli wszystko odpowiedzialne za wątrobę w nerwowym
układzie ośrodkowym, obwodowym i wegetatywnym oraz cały organizm jest w
dobrej kondycji. Przy przewlekle, poważnie chorej, o wysokiej niewydolności
wątrobie trudno oczekiwać, by organizm ludzki był zdrowy. Z reguły występuje
w takich przypadkach wyjątkowo duże zatrucie i skrajne wyniszczenie całego
organizmu. Ujawnia się zapaść czynnościowa, enzymatyczno-metaboliczna na
poziomie endogennym, w formie marskości wątroby, a także różne inne
zaburzenia w całym organizmie.
Więcej informacji o łupieżu
i zaburzeniach przewodnictwa nerwowego podaję nieco dalej.
Jak wiemy, transplantacja
wątroby jest bardzo trudnym procesem operacyjnym, a tym bardziej w
wyniszczonym, niedożywionym, zatrutym organizmie ludzkim z osłabionymi
nerwowymi potencjałami własnymi lub wyłączonym w części przewodnictwie
sygnałów nerwowych. Wątroba nie jest w pełni czynnościowo sprawna.
Zaburzenia nerwowych potencjałów własnych lub częściowy zanik przewodnictwa
sygnałów nerwowych jest często główną przyczyną odrzutów w transplantacji
narządów wewnętrznych. Podobne problemy występują w oporności leczenia
nowotworów chemią lub naświetlaniem Co 60 (kobaltem). Problem ten
szczególnie wyraźnie występuje w operacjach chirurgicznych w onkologii.
Leczenie chemią lub naświetlaniem w onkologii bez wcześniejszej regulacji
nerwowych potencjałów własnych lub wzbudzenia sygnałów nerwowych, odtrucia
organizmu, skazane jest na całkowite niepowodzenie. Myślę, że
korzystniejszym procesem jest odreagowanie i zniesienie napięć ośrodkowych
oraz regulacja i udrożnienie przewodnictwa sygnałów różnych nerwów
obwodowych odpowiedzialnych za żywotne funkcje wątroby lub innych narządów.
Inne ważne regulacje, poza układem nerwowym, które trzeba wykonać
równolegle, to podjęcie próby przywrócenia sprawnych funkcji
fizjologicznych, jak odtrucie organizmu i wyregulowanie układu
wegetatywnego, trawiennego, metodą klawiterapii. Istnieją takie realne
możliwości. Przykładem może być doświadczenie, jakie wykonałem z pozytywnym
skutkiem w klinice AIDS w Warszawie, z pacjentem M.A. lat 25, chorym między
innymi na WZW (B i C) – marskość wątroby, gdzie enzymy wątroby, transaminazy,
były siedmiokrotnie podwyższone. Pacjent miał głęboką leukopenię,
trombocytopenię i ogólnie skrajnie wyniszczony organizm, co potwierdzała
także zła morfologia krwi z rozmazem.
Po 5 tygodniach zabiegów
wykonanych w obecności lekarzy Kliniki AIDS i tylko z zastosowaniem
klawiterapii (bez leków), bezpośrednie zagrożenie życia pacjenta zostało
oddalone (patrz początkowe wyniki badań lekarskich w archiwum Kliniki AIDS).
Po miesiącu kuracji wszystko wróciło do normy fizjologicznej, bez podawania
leków (w załączeniu dokumentacja kliniczna z wynikami badań analitycznych z
drugiego okresu leczenia w Ośrodku w Piastowie).
Przy tej okazji pragnę
nadmienić, że pacjent ten od dłuższego czasu cierpiał równolegle na wiele
innych bardzo poważnych schorzeń. Od dziesięciu lat był narkomanem, pił
alkohol, palił papierosy, organizm miał skrajnie wyniszczony, ważył 50 kg
przy wzroście 175 cm, miał także patologiczny zapis EEG, cierpiał na różne
nerwice lękowe, natręctwa myślowe, agresję, bezsenność i wiele innych
dolegliwości.
W dniu 16 kwietnia 1993
roku odstawiono wszystkie leki i zastosowano tylko klawiterapię, którą
osobiście wykonywałem. Po dwóch miesiącach M.A. biegał, grał w siatkówkę,
cieszył się bardzo dobrym zdrowiem. Mimo pozytywnych wyników w leczeniu,
potwierdzonych badaniami lekarskimi tego pacjenta, kierownik kliniki
oznajmił mi, że to jest jeden przypadek i że klinika nie ma pieniędzy na
dalsze eksperymenty. Zaniechano więc dalszych badań nad zastosowaniem
klawiterapii w AIDS u innych pacjentów. Podkreślić warto, że ten
kilkumiesięczny eksperyment kliniczny wykonywany był codziennie
filantropijnie, całkowicie altruistycznie. Po miesiącu prowadzenia przeze
mnie ww. kuracji w Klinice AIDS, uległ awarii komputer do badań krwi.
Zostałem zmuszony do wożenia prywatnym samochodem i opłacania z własnych
pieniędzy badań krwi tego pacjenta w laboratoriach w Warszawie i w
Pruszkowie.
W dniu 24 grudnia 1993 r.
odwiedziłem M.A. w Ośrodku kierowanym przez ks Arkadiusza Nowaka w Piastowie
koło Warszawy. Wówczas M.A. cieszył się bardzo dobrym zdrowiem. Na wniosek
Prezydium Sekcji Refleksoterapii przy Zarządzie Głównym Polskiego
Towarzystwa Lekarskiego, zostałem upoważniony, jako przewodniczący Sekcji,
do zaproszenia M.A. na zebranie Sekcji Refleksoterapi w dniu 28.07.1998
roku, na którym pacjent opowiedział obecnym lekarzom o historii swojej
choroby i procesie leczenia klawiterapią oraz o bardzo dobrych wynikach
kuracji i badań lekarskich w Klinice AIDS w Warszawie przy ul. Wolskiej i w
Ośrodku w Piastowie. Wystąpienie M.A., pytania lekarzy i odpowiedzi pacjenta
zostały zarejestrowane na kasecie wideo, która znajduje się w archiwum
Centrum Klawiterapii.
M.A. po pierwszym zabiegu
klawiterapii, bez sensacji, odstawił wszystkie używki i leki mimo zagrożeń
(handlarze sprzedawali narkotyki, papierosy i alkohol nawet na sali chorych)
nie odczuwał żadnego ciągu, pokusy. Po całej kuracji powrócił do pełnej
sprawności fizycznej i psychicznej młodego człowieka; żyje do chwili obecnej
i cieszy się dobrym zdrowiem. Moim zdaniem, warto realizować badania nad
klawiterapią w usprawnianiu cierpiących ludzi nie tylko z powodu AIDS.
Inny przykład: Reanimacja z
zapaści J.G. – znanej lekarki z Warszawy, wówczas 71-letniej, którą
wykonałem wiosną 1992 roku, w obecności 19 lekarzy i rehabilitantów,
uczestników kursu klawiterapii. Wśród lekarzy byli: kardiolodzy, interniści,
neurolodzy, chirurdzy, dermatolodzy, psychiatra i inni specjaliści,
psycholodzy, rehabilitanci, nauczyciele Liceum Medycznego w Warszawie przy
ul. Rakowieckiej. Reanimację wykonałem wyłącznie metodą klawiterapii, bez
defibrylatora, intubacji, masażu oraz bez leków.
Lekarka J.G. mimo swojego
wieku, i mimo że minęło tyle lat, żyje i cieszy się dobrym zdrowiem. Wszyscy
lekarze i rehabilitanci uczestnicy kursu klawiterapii zorganizowanego pod
patronatem ówczesnego wiceministra zdrowia, dr. Zbigniewa Hałata, mogą
potwierdzić skuteczność tego procesu reanimacji.
Mogę przytoczyć wiele
równie poważnych przykładów, udokumentowanych klinicznie, które znajdują się
w archiwum w Centrum Klawiterapii. Natura morfologiczno-fizjologiczna
organizmu człowieka jest tak stworzona i zorganizowana funkcjonalnie, że
sygnalizuje chorobę na powierzchni skóry ciała, pod postacią
zidentyfikowanych zmian wywołanych chorobami skóry, które świadczą o
określonych zaburzeniach korowych, ośrodkowych oraz obwodowych różnego
rodzaju nerwów, rzutujących na choroby typu psychosomatycznego i
czynnościowego. Choroby te są uwarunkowane negatywnymi procesami i
przeżyciami psychologicznymi, które destrukcyjnie warunkują psychogennie,
wywołują zaburzenia na poziomie endogennym – subkomórkowym. Często występują
zmiany skórne w postaci niezidentyfikowanej, nieznane i niedocenione. Mogą
to być różne zmiany w odczynach niedokrwiennych, w pigmencie, mogą pojawić
się białe i brunatne plamki, znamiona i brodawczaki, zmarszczki, rozstępy,
fałdy, blizny, przykurcze, zrosty podobne wyglądem do różnych kontuzji,
urazów, oparzeń, infekcji, ukąszeń, nieswoisty przerost tkanki itp. Inne
obserwowane reakcje, to swędzenia z nieodpartą potrzebą drapania,
przeczulice bólowe, dreszcze, zaburzenia czucia, drętwienia, parastezje,
lokalne niedokrwienia, odczyny alergiczne, wypryski skórne, wrzody, egzema,
łupież i tym podobne zmiany.
Możemy powiedzieć, że nie
ma chorób skóry, poza urazami powłoki ciała, są tyko objawy chorego
organizmu, wyrzucone i ujawnione na powierzchni skóry.
Współczesna psychologia
kliniczna, psychofizjologia i medycyna dysponują licznymi metodami
diagnostyki, którymi można ustalić wiele różnych zaburzeń emocjonalnych,
psychogennych, endogennych, czynnościowych i chorób typu psychosomatycznego
w ujęciu holistycznym, wyczerpującym niemal wszelkie uwarunkowania
etiologiczne, nie tylko określonej, pojedynczej jednostki chorobowej.
Właśnie to, że od dłuższego
czasu jesteś bardziej nerwowy, jest powodem ujawniania się różnych sensacji
w twoim zdrowiu. Występuje wyraźne naruszenie równowagi, homeostazy:
psychologicznej, neurofizjologicznej, wegetatywnej, endogennej, hormonalnej
i chemicznej w twoim organizmie.
Wiemy, jak nadmierna
nerwowość wpływa na układ trawienny, wegetatywny. Są ludzie, którzy będąc w
stanie zdenerwowania w ogóle nie jedzą, a przy tym zdarza się, że np. więcej
palą, piją alkohol itp. Inni natomiast pod wpływem zdenerwowania jedzą i
piją bez opamiętania i w ten sposób odreagowują się. Jeszcze inni jedzą i
piją normalnie według potrzeb fizjologicznych, ale mają różne kłopoty
psychologiczne i fizjologiczne rzutujące na procesy układu trawiennego.
Ostatnio jest coraz mniej
ludzi przeżywających stresowe sytuacje nerwowe bez konsekwencji w postaci
zaburzeń: psychologicznych, fizjologicznych, neurofizjologicznych,
psychosomatycznych, infekcyjnych, czynnościowych, wegetatywnych, układu
trawiennego. Z różnych opisów i własnych doświadczeń wiemy, że zaburzenia
emocjonalne charakteryzujące się silnymi napięciami nerwowymi są skutkiem
utrzymujących się różnych sytuacji stresowych i frustracyjnych. W
następstwie wywołują zaburzenia fizjologiczne przede wszystkim w układzie
trawiennym, zaburzając także gospodarkę enzymatyczną i hormonalną.
Niekończący się łańcuch
zaburzeń fizjologicznych sięga nie tylko bezpośrednio odczuwalnych,
dokuczliwych zmian fizjologicznych, czyli tak zwanej gotowości reagowania
nerwowo-fizjologicznego na sytuacje stresowe i frustracyjne. Podwyższona
nerwowość zakłóca również różne funkcje hormonalne, np. zwiększa się
wydzielanie adrenaliny i dłużej utrzymuje się jej aktywność w surowicy krwi.
Wpływa to na podwyższenie ciśnienia i większą impulsywność dynamicznych
zachowań, wzrost napięć mięśniowych, obkurczeń mięśni i naczyń krwionośnych
przeszywających wywołujących niedokrwienność, zaburzenia hormonalne,
enzymatyczno-metaboliczne itp. Opisany proces obniża równolegle wydzielanie
kortyzonu i zmniejsza jego aktywność w krwi obwodowej, co może istotnie
zakłócać wszelkie żywotne funkcje czynnościowe organizmu nie tylko na
poziomie lokalnym endogennym – subkomórkowym ale i ogólnoustrojowym.
Zaburzenia emocjonalne mogą
rozregulować także funkcje dokrewne, np. gruczołów przytarczycznych, a to
rzutuje między innymi na rozregulowanie gospodarki wapniowej w organizmie.
Obniżenie stężenia jonów wapnia w surowicy krwi powoduje jego gorsze
przyswajanie w przewodzie trawiennym. Osłabia pompę wapniową w układzie
trawiennym. To z kolei rzutuje na obniżenie pH w organizmie. Wiemy, że wapń
i potas to główne kationy w procesie enzymatyczno-metabolicznym na poziomie
endogennym – subkomórkowym. Rozregulowanie gospodarki wapniowej w organizmie
może wywołać wielorakie i trudne do opanowania konsekwencje zdrowotne.
Na szczęście za pomocą
klawiterapii można bardzo precyzyjnie sterować – regulować – wszelkimi
procesami psychogennymi, endogennymi, enzymatycznymi i hormonalnymi. Można
regulować poziom elektrolitów, a w połączeniu z odpowiednią dietą nawet
pierwiastków śladowych, można także regulować hormony przysadki mózgowej,
szyszynki, tarczycy, gruczołów przytarczycznych, gruczołów nadnercza i kory
nadnercza, wątroby, śledziony, trzustki, a nawet dyskretne, mniej znane
hormony układu naczyń krwionośnych, aż po endorfiny i ich pochodne
uśmierzające ból w organizmie.
Istnieją również znakomite
możliwości zwiększenia odporności organizmu poprzez zaktywizowanie układu
wegetatywnego, trawiennego, dla wątroby, szpiku kostnego i krwi. Można
zaktywizować układ limfatyczny, a w stanach infekcji zwiększyć poziom
limfocytów i innych przeciwciał lokalnie i w całym ustroju.
Usprawnianie
samoregulacyjne, samoregeneracyjne w samozdrowieniu z zaburzeń
psychologicznych, podwyższonej nerwowości, nerwicowych, psychosomatycznych,
czynnościowych, pod wpływem klawiterapeutycznego działania następuje szybkie
zniesienie np. bólu. Osiągniemy znakomite skutki, jeśli najpierw odreagujemy
nerwowy układ ośrodkowy, a szczególnie konkretny ośrodek w mózgu
odpowiedzialny za bliżej określoną dolegliwość bólową. Następnie należy
odreagować podstawę czaszki i strefę kręgosłupa do poziomu nerwów
odpowiedzialnych za strefę bólu. Na koniec trzeba odreagować i wywołać
staranne przekrwienie strefy morfologicznej objętej bólem, wówczas ból lub
neuralgia ustąpią bardzo szybko. Zabiegi trzeba powtarzać 3-4 razy dziennie
przez kilka dni. Na ogół ból ustępuje już po pierwszym zabiegu. Przy bardzo
przewlekłych i ostrych stanach, tam, gdzie występują zmiany zwyrodnieniowe
wtórne, reumatoidalne i inne, trzeba terapię stosować przez kilka dni
dłużej.
Wskazane jest włączenie
algorytmów z siecią czynności, punktów znoszących ból opisanych w III
rozdziale.
KLAWITERAPIA WYKONYWANA WEDŁUG ZALECEŃ OPISANYCH W TEJ KSIĄŻCE NIE MOŻE
WYWOŁAĆ SKUTKÓW UBOCZNYCH, SZKODLIWYCH DLA ZDROWIA.
Celem tego opracowania jest
wskazanie możliwości udzielania pomocy na samym początku dezorganizacji
życia emocjonalnego, przekształcającej się w proces prowadzący do powstania
wyraźnych zaburzeń emocjonalnych, psychogennych, endogennych, nerwicowych,
psychosomatycznych, a w konsekwencji zaburzeń czynnościowych także systemu
nerwowego. Dalszym następstwem bez klawiterapii mogą być trudne w
rokowaniach medycznych zmiany typu somatycznego i zmiany wtórne,
patologiczne.
Metoda przedstawiona w tej
książce ma wieloletni rodowód, albowiem składają się na nią ponad
trzydziestoletnie badania i doświadczenia nad strukturami czynnościowymi
mózgu i nerwów obwodowych.
Diagnostyka i terapia
nieinwazyjna, którą autor praktykuje i doskonali przez tyle lat, oparta jest
przede wszystkim na znajomości psychofizjologii, anatomii i fizjologii
układu nerwowego. Połączona została w kilku procentach z wiedzą o
meridianach – kanałach energetycznych znanych z medycyny chińskiej i
koreańskiej, szczególnie z akupunktury, akupresury itp. metod
terapeutycznych. Na bazie wieloletnich doświadczeń została opracowana metoda
diagnostyki i terapii nieinwazyjnej, w pełni bezpieczna, niezwykle skuteczna
i prosta w zastosowaniu. Innymi słowy, każdy względnie sprawny człowiek, a
nawet 10-letnie dziecko, po krótkim zapoznaniu się (pod nadzorem osób
starszych) z zawartością wybranych rozdziałów, może się sam „leczyć”, np. z:
bólu gardła, zaziębienia, anginy, grypy, stanów infekcyjnych, zapalnych itp.
Może też wykonać wiele różnych zabiegów u osób oczekujących pomocy.
Jedyne zastrzeżenia to
zachowanie ostrożności u osób po przebytym zawale bądź z innymi chorobami
serca, z podatnością do zakrzepów, zatorowości naczyń krwionośnych, z
wszczepionym stymulatorem serca. Zastrzeżenia dotyczą tylko siły ucisku,
tempa i czasu trwania zabiegu.
Ponadto pewne ograniczenia
nakładają niektóre zmiany. Nie wolno nakłuwać widocznych pod skórą naczyń
krwionośnych, brodawczaków, znamion, brunatnych plamek na skórze, stanów
zapalnych z wysiękami osocza, oparzeń itp. Wtedy realizujemy klawiterapię
poprzez punkty i strefy na głowie, jeśli warunki skórne pozwolą – na nerwach
obwodowych i na małżowinie ucha. A także uciskamy skórę wokół zmian skórnych
w odległości równej średnicy naczynia, znamienia, brodawczaka czy brunatnej
plamki, na obrzeżach oparzeń. Należy wykonywać nakłuwania nieinwazyjne obok
naczynia krwionośnego, a także wokół tworów (znamiona, brunatne plamki) w
celu ograniczenia wpływu informacji zaburzającej strukturę okoliczną
morfologii i fizjologii tkanki. Stymulację wykonuje się, aż do pojawienia
się przekrwienia najbliższej okolicy skóry wokół znamienia, brodawczaka lub
brunatnej plamki. Równolegle trzeba aktywizować układ chłonny. Po kilku
takich zabiegach następuje neutralizacja płynących od wymienionych tworów
skórnych immanentnych informacji, które zakłócają funkcje czynnościowe
przyległych doń znacznych obszarów skóry i tkanki, a także znajdujących się
tam nerwów. Zakłócenia czynnościowe wynikające z istnienia niektórych
brodawczaków, ciemnych plamek, znamion i innych opisanych zmian, występują
nie tylko na powierzchni skóry, lecz sięgają również w głębsze struktury
morfologiczne i anatomiczne organizmu człowieka. Pomiędzy niektórymi
brodawczakami i brunatnymi plamkami, a także układem nerwowym występują
niekiedy specyficzne formy komunikowania, sterowania patologizacją
zaburzającą procesy endogenne układów, narządów i struktur morfologicznych.
Odreagowanie ich stanowi swoisty sposób likwidacji różnych specyficznych
zaburzeń fizjologicznych. W akupunkturze chińskiej np. wprowadza się igły
skośnie pod znamię lub brodawczaka. To jest skuteczny sposób likwidacji ich
negatywnych specyficznych zakłóceń czynnościowych fizjologii organizmu
ludzkiego.
Inne zakłócenia w
przewodnictwie nerwowym wynikają z istnienia rozstępów skórnych, zmarszczek,
fałd, blizn itp. zmian. Małe, białe z niedokrwienia plamki i smugi o
powierzchni od 1 milimetra do około 20-30 mm informują o zaburzonej wartości
nerwowych potencjałów własnych. Żeby wyraźnie uwidocznić strefy
niedokrwienne i białe plamki, trzeba klawikami, poprzez stymulację, wywołać
staranne przekrwienie skóry, wówczas smugi niedokrwienne i białe martwe
plamki wyraźnie kontrastują z przekrwioną skórą. Stymulując klawikami tę
niedokrwienną smugę, zmarszczkę, rozstępy skórne, blizny, odczuwa się silne
pieczenie i przeczulicę bólową. Trzeba tak długo stymulować codziennie te
miejsca przez kilka dni, aż uzyska się normalną reakcję skóry. Natomiast
małe, białe plamki o fakturze pergaminu, wielkości od 1mm do 20 mm, których
powierzchnia jest martwa, zrogowaciała, bez czucia, informują o całkowitym
zaniku w tym miejscu, pod plamką, we włóknie nerwowym, przewodnictwa
sygnałów nerwowych. Są to naturalne informacje dla człowieka o zaburzeniach
lub zaniku przewodnictwa sygnałów nerwowych w tym konkretnym miejscu. Może
to być porażenie lokalne nerwów lub demielinizacja na włóknie nerwu
obwodowego albo jakaś inna neuropatia. Taką plamkę-smugę niedokrwienną
należy nakłuwać nieinwazyjnie kilka razy naciskając z umiarkowaną siłą
jednym klawikiem lub dwoma klawikami (wykałaczki), ostrą ich stroną (zależy
od wielkości plamki), przytrzymując nacisk w czasie 2-3 sekund, sekunda
przerwy i ponownie 2-3 sekundy. Martwe, zrogowaciałe plamki o fakturze
pergaminowej, bez czucia, należy nakłuwać wielokrotnie, trzymając klawiki
prostopadle i naciskając jednym lub dwoma klawikami w czasie 2-3 sekund, aż
do wystąpienia bardzo wyraźnego, bardzo ostrego, silnego, przenikającego
bólu, który trwa tylko ułamek sekundy. Należy nakłuwać dalej wielokrotnie,
aż do wyraźnego przekrwienia i przywrócenia pełnego normalnego czucia w
całej powierzchni plamki, także na jej obrzeżach. Po kilkudziesięciu
sekundach w miejscach stymulacji, na tych plamkach, wyłoni się bardzo
wyraźny dermografizm, jak po użądleniu komara, który po kilkunastu godzinach
samoistnie ustąpi. Od pierwszej stymulacji na tych plamkach uzyskamy sprawne
i skutecznie przywrócone przewodnictwo sygnałów nerwowych. Dla utrwalenia
tej sprawności przewodnictwa tych włókien nerwowych, należy czynność
stymulacji na plamkach powtarzać codziennie w czasie 7-14 dni.
Jeśli mamy możliwość
wykonania badań EMG na konkretnym, zaburzonym włóknie nerwowym, to należy
wcześniej, przed regulacją potencjałów własnych i wzbudzania utraconego
przewodnictwa sygnałów nerwowych, wykonać takie badanie i powtórzyć po
regulacji lub wzbudzeniu sygnałów przewodnictwa nerwowego. Wówczas
zobiektywizujemy ten proces i tym samym skuteczność metody klawiterapii.
Jeśli przez kilka kolejnych
dni będzie normalne czucie bez przeczulicy i przenikających, przeszywających
w ułamku sekundy silnych bólów, a także utrzyma się sprawna, przywrócona
czynność, to mamy informację potwierdzającą skuteczność regulacji nerwowych
potencjałów własnych lub wzbudzenia przewodnictwa sygnałów nerwowych. Jest
to nadzwyczaj skuteczna metoda w rehabilitacji neurofizjologicznej.
Zależność między
niedokrwiennymi odczynami na skórze i martwymi białymi plamkami a regulacją
nerwowych potencjałów własnych i wzbudzaniem utraconego przewodnictwa
sygnałów nerwowych odkrył Ferdynand Barbasiewicz w 1988 roku w Klinice
Neurologicznej Instytutu Medycyny Klinicznej MSW w Warszawie.
UWAGA! W każdym przypadku
złego samopoczucia i niewłaściwego stanu zdrowia zgłoś się po diagnozę do
lekarza i stosuj się do jego zaleceń. Jeśli lekarz Ci nie pomoże, wówczas
korzystaj z propozycji opisanych w tej książce.
Mimo różnych zaleceń
pamiętaj, że przyczyną powtarzających się lub utrzymujących gorszych stanów
twojego zdrowia mogą być także: woda, którą spożywasz – wykonaj jej badanie
w SANEPIDZIE; silne promieniowania: elektromagnetyczne, infradźwięków,
wysokich częstotliwości, materiałów budowlanych oraz promieniowanie gazów z
materiałów budowlanych, które zastosowano do budowy Twojego mieszkania, w
miejscu pracy, w szkole itp. (Badania promieniowania powinien przeprowadzić
SANEPID lub inni uprawnieni specjaliści); palenie tytoniu, picie alkoholu
lub przyjmowanie innych używek szkodliwych dla Twojego zdrowia. Postaraj się
uwolnić od tych uzależnień – skutecznie pomoże Ci w tym klawiterapia.
Równocześnie z zabiegami
klawiterapii stosuj zasadę spożywania niewielkich posiłków 4-5 razy dzienne.
Przestrzegaj zasady, by między kolacją a śniadaniem nie było przerwy
dłuższej niż 12 godzin. Leki fitoterapii i zioła stosuj według zaleceń
lekarzy dla poszczególnych jednostek chorobowych. Gdy zaczynasz dostrzegać
lekkie zaburzenia zdrowotne, stosuj kąpiele w roztworze czterech gatunków
soli z wodą przez 16 dni (6 kopiastych łyżek soli na wannę wody). Staraj się
codziennie zmieniać gatunek soli i przez 10-15 minut pocieraj skórę pod wodą
szczotką lub ostrą gąbką kąpielową. Pij 2 razy dziennie szklankę soku ze
świeżej surowej kapusty, pod warunkiem że nie masz nadczynności tarczycy.
Pij również sok z marchwi i buraka czerwonego oraz jedz dużo różnych surówek
ze świeżych warzyw, starannie rozdrobnionych.
Więcej o różnych czynnikach
szkodliwych dla zdrowia – czytaj w ostatnim rozdziale.
powrót do początku
Co to jest
klawiterapia?
KLAWITERAPIA – to odruchowa
biocybernetyczna metoda nieinwazyjna mająca zastosowanie w resocjalizacji
pedagogicznej; znosi agresję, nadpobudliwość i jest niezwykle skuteczna w
rehabilitacji psychologicznej i neurofizjologicznej. Zapewnia odreagowanie
psychologiczne, regulując emocje i nadmierną nerwowość, znosi napięcia
stresowe ośrodkowego i obwodowego układu nerwowego. Reguluje prądowe
potencjały własne i wzbudza utracone przewodnictwo sygnałów nerwowych,
stanowiące, wraz z zaburzoną morfologicznie, hormonalnie i chemicznie krwią,
przyczynę podatności, a nawet zapaści enzymatyczno-metabolicznej na poziomie
endogennym. Klawiterapia działa na organizm człowieka odtruwająco i
oczyszczająco, reguluje układy: trawienny, wegetatywny, enzymatyczny i
hormonalny dla pełnej odbudowy krwi, poprzez samoregulacje i regenerację
wywołuje samozdrowienie w holistycznym usprawnianiu cierpiącego i
niepełnosprawnego człowieka.
Zabiegi wykonuje się jak
już nadmieniłem klawikami lub patyczkami do szaszłyków i wykałaczkami na
powierzchni skóry, nad anatomią układu nerwowego oraz na strefach i punktach
biologicznie czynnych, także akupunkturowych. Stosując psychoterapię w
warunkowaniu psychogennym i wywołując poprzez stymulację odruchowe procesy
neurofizjologiczne – dermovisceralne, na grupę receptorów: dermatomu i dalej
poprzez neurochemiczne przekażniki sygnałów oddziałuje się w sterowaniu
biocybernetycznym na neurotom, miotom, sclerotom i za pośrednictwem układu
nerwowego można sterować działaniem naprawczym na poziomie endogennym –
subkomórkowym. Opisany proces sterowania biocybernetycznego pozwala
niezwykle precyzyjnie i komplementarnie regulować, poprzez układ nerwowy, na
poziomie endogennym: cytokiny, dopełniacz, interferon, endorfiny i inne
endogenne czynniki, do których medycyna (szkolna) nie ma jeszcze dostępu
naprawczego, szczególnie w zaburzonym np. infekcjami, w dowolnym układzie,
narządzie albo strukturze morfologicznej organizmu człowieka. Kiedy pacjent,
na skutek psychoterapii i klawiterapii, zauważy korzystne zmiany zdrowotne,
wówczas zaczyna pozytywnie myśleć i lepiej współpracować, a to w sprzężeniu
zwrotnym będzie niezwykle korzystnie sprzyjać w warunkowaniu psychogennemu
na poziomie endogennym – wywołując przyśpieszoną samoregulacje,
samoregenerację w samozdrowieniu.
Klawiki – to proste
przyrządy wykonane ze stali chirurgicznej, kwaso- i żaroodpornej o
wymiarach: długość 120 mm, średnica 4 mm. Z jednej strony zakończone są
stożkowo, dość ostro, a z drugiej strony są sfazowane dwustronnie, łagodnie
i bez ostrych kantów. Owo sfazowanie przypomina zakończenie śrubokręta i
jest dodatkowo w końcówce złagodzone bardzo małym stożkiem. Robi to pozornie
wrażenie, jakby boczne krawędzie były lekko wyrobione, „zniszczone".
Przyrząd ten w części środkowej, w jednej trzeciej długości, jest węższy o
połowę i tu średnica wynosi 2 mm (patrz: fotografia klawików w Atlasie
klawiterapii). Ponadto ta część klawika jest zmoletowana lub piaskowana,
tzn. że w tej węższej, środkowej części jest chropowaty. Część stożkowa,
ostro zakończona, służy do pobudzania receptorów z grupy dermatomu, punktów
i stref biologicznie czynnych. Można także w nieprofesjonalnym samoleczeniu
stosować znane drewniane patyczki do szaszłyków i wykałaczki. Podczas
stymulacji – pobudzania – siła nacisku na powierzchnię skóry, np. na głowie,
jest umiarkowanie lekka. Pobudzanie (podrażnianie) nie powinno naruszać
ciągłości naskórka. Oczywiście, nieco silniej trzeba naciskać tam, gdzie
jest więcej tkanki, np. na pośladkach. Natomiast tam, gdzie tkanki jest
bardzo mało, np. nad układem kostnym lub nad widocznymi naczyniami
krwionośnymi, trzeba naciskać lekko i ostrożnie. Klawiki ustawione pionowo
na wierzchołku głowy, działają na skórę własnym ciężarem, znosząc napięcia
nerwowe korowe i ośrodkowe w mózgu, udrażniając także kanały energetyczne (meridiany
akupunkturowe). Trzeba regulować siłę nacisku, gdy posługujemy się
pojedynczym klawikiem, dwoma, trzema i większą ich ilością (np. siedmioma).
Pojedynczym klawikiem należy bodźcować delikatniej – ostrożnie, a siedmioma
można stymulować mocniej. Zawsze trzeba pamiętać o sile nacisku, albowiem
końcówki są dość ostre i bardzo łatwo jest naruszyć ciągłość naskórka,
szczególnie tam, gdzie od dłuższego czasu występują strefy niedokrwienne.
Klawiki należy układać w tzw. wiązki, np. po 7 sztuk w ręce (patrz sposoby
trzymania klawików i technika nacisku na fotografiach w Atlasie). Klawiki
ułożone w szpalerki, 6-7 sztuk, stosuje się przede wszystkim w odreagowaniu
szczegółowym powierzchni skóry. Ten układ bodźcowania stosuje się także na
strefy biologicznie czynne. Strefy odkryte przez F. Barbasiewicza, takie
jak: niedokrwienne strefy skóry, skóra objęta łupieżem bez stanu zapalnego,
blizny, fałdy, zmarszczki, znamiona (brodawczaki), brunatne i białe plamki,
punkty i inne miejsca opisano w tej książce.
W odreagowaniu stosuje się
różne ilości klawików – od jednego do siedmiu sztuk w zależności od potrzeb.
W pierwszych dniach zabiegów należy używać większej ilości klawików,
szczególnie przy indywidualnie wyższej podatności i mniejszej tolerancji
pacjenta na ból. Początkowo należy stymulować w wolnym tempie i z
ograniczoną siłą nacisku. Gdy po kilku pierwszych dniach minie silne,
specyficzne pieczenie i nadwrażliwość na ból, możemy bodźcować w szybszym
tempie, z mocniejszym uciskiem. Ustawicznie trzeba kontrolować równość
ułożenia ostrej strony klawików w szpalerku lub w wiązce, nie może np. jeden
klawik wystawać. Niedbale ułożone klawiki niepotrzebnie podwyższają
intensywność bólu i narażają na naruszenie ciągłości naskórka.
Bardzo ważnym czynnikiem
klawikowania jest tempo stymulacji – bodźcowania, które powinno być
regulowane indywidualnie. Szczególnie w pierwszych dniach zabiegów należy
postępować bardzo ostrożnie, dostosowując tempo i siłę nacisku do
psychicznej, fizjologicznej i nerwowej tolerancji pacjenta na ból, ponieważ
u niektórych osób pod wpływem bodźcowania i doznań bólu oraz pieczenia może
pojawić się tendencja do osłabień, a nawet omdleń. Wówczas zabiegi należy
wykonywać w pozycji leżącej i dalej na bieżąco kontrolować kondycję
fizjologiczną, nerwową i psychiczną, żeby zbytnio nie zmęczyć pacjenta.
Niekiedy trzeba stosować przerwy na odpoczynek, a przy dłuższych zabiegach
należy co 3-4 godziny podawać jedzenie (przekąski). Pojedynczymi, dwoma lub
wiązką 3 klawików stymuluje się punkty biologicznie czynne, także dla
regulacji i wzbudzenia utraconych potencjałów nerwowych tam, gdzie są one
osłabione lub gdzie stwierdza się całkowite zaniki przewodnictwa sygnałów
nerwowych w strefie ważnych węzłów przebiegu włókien nerwowych.
Druga strona klawika,
sfazowana, ma zastosowanie wówczas, gdy ostrą stroną nie udało się
odreagować napięć ośrodkowych i korowych w mózgu lub wówczas, gdy mamy do
czynienia z jednostką chorobową o przebiegu ostrym i przewlekłym,
lekoopornym. Na powierzchni skóry głowy wykonuje się lekką cerebrację w
konkretnej topografii stref, ośrodków objętych szczególnie opornymi do
zniesienia napięciami korowymi i ośrodkowymi w mózgu. Technika cerebracji
polega na przyłożeniu prostopadle do powierzchni skóry głowy 3 klawików w
równym szpalerku, trzymanych, między kciukiem a palcami wskazującym i
środkowym, w przewężonej części. Następnie wykonuje się po trzy obroty w
lewo i w prawo w czasie jednej sekundy. Cerebrację wykonujemy lekko w jednym
miejscu przez kilka lub kilkanaście sekund. Zabiegi cerebracyjne wykonuje
się po wcześniejszym odreagowaniu szpalerkami nerwowego układu ośrodkowego,
korowego i obwodowego, nerwów eferentnych i aferentnych stref
morfologicznych i anatomicznych objętych trwałymi zmianami chorobowymi. – Po
wykonaniu regulacji nerwowych potencjałów własnych i po wzbudzeniu
przewodnictwa sygnałów nerwowych. Cerebrację powtarza się codziennie, aż do
cofnięcia się ostrych i trwałych zmian chorobowych, także w strefie zmian
wtórnych i innych patologicznych, lecz nie dłużej niż dwa razy po 10-14 dni
z tygodniową przerwą.
Druga strona klawika ma
zastosowanie również do klawipresury. Można tę drugą stroną klawika,
dwustronnie sfazowaną, lekko obłożyć wazeliną lub kremem i w miejscach
wskazanych w tej książce, małym okrężnym ruchem z umiarkowanym naciskiem, na
granicy lekkiego bólu, pobudzać punkty biologicznie czynne, wymienione w
algorytmach poszczególnych jednostek chorobowych, aż do ustania bólu i
usprawnienia człowieka. Klawipresurę można stosować przede wszystkim na
małych dzieciach do 7 roku życia. Ta forma kuracji jest mniej bolesna, ale
wymaga co najmniej dwukrotnie dłuższego czasu w leczeniu i usprawnianiu.
Warto wiedzieć, że w stanie
lęku, stresu, frustracji, irytacji, w emocjonalnym szoku psychologicznym
źrenice w oczach wyraźnie się rozszerzają. Natomiast podczas bólu źrenice
zmniejszają się, zwężając się wprost proporcjonalnie do intensywności bólu.
UWAGA! Do bólu człowiek nie
może się przyzwyczaić. Każdy charakteryzuje się indywidualną tolerancją na
ból. Jeśli ktoś lepiej zaczyna tolerować ból, to znaczy że ból zmniejszył
się lub znacznie ustąpił, a organizm odzyskuje zdrowie. Bywają nieliczni
ludzie, którzy podczas zabiegów klawiterapii nie tolerują żadnej postaci
bólu, jednak zdecydowana większość znosi je cierpliwie i bez protestów.
powrót do początku
Inspiracje
klawiterapii
– topografia oznakowanych stref i punktów
biologicznie czynnych znajduje się w
Atlasie klawiterapii.

Plik zapisany jest w programie
Acrobat
Reader (*.pdf), aby móc odnaleźć odpowiednie punkty do ww. jednostek
chorobowych, musisz mieć zainstalowany ww. program.
Skóra i głębsza powłoka
ciała człowieka oraz cały organizm ludzki posiada bogate, różnorodne i
złożone funkcjonalnie receptory na różnych poziomach dostępu w procesach
dermo-visceralnych – neurofizjologicznych. Receptory są przystosowane
immanentnie, bez inwazji w ich strukturę, do stymulacji, pobudzania,
włączania, wzbudzania, aktywizowania w sterowaniu bardzo bogatymi i
złożonymi procesami fizjologicznymi samoregulacji i samoregeneracji w
samonaprawcze funkcje zaburzonego organizmu. Swoiste „mechanizmy” odruchowe
i obronne na przypadkowe ukłucia, ukąszenia, użądlenia, urazy, oparzenia,
otarcia, stłuczenia i skaleczenia reagują natychmiast, mobilizując lokalnie
przeciwciała, osocze płytki i inne czynniki krwi. Ten stan gotowości
odruchowego reagowania na przypadkowe ukłucia, oparzenia lub inne
podrażnienia skóry i głębszej powłoki ciała ludzkiego jest immanentny i
warunkowany przez wieleset tysięcy lat nawet na poziomie molekularnym.
Wiemy, że receptory czucia, dotyku, odczucia temperatury (ciepła i zimna),
bólu w regulacji dermo-visceralnej funkcjonują na bazie procesów
neurofizjologicznych. Przy stymulacji klawikiem natychmiast włączają się za
pośrednictwem odruchowego procesu nerwowego (neuro- i chemioprzekaźniki)
różnorodne mechanizmy obronne i złożone reakcje psychofizjologiczne i
neurofizjologiczne. Warunkowe i bezwarunkowe reakcje na receptorach z grup:
dermatomu, neurotomu, miotomu, sclerotomu, wywołują oczekiwane procesy
fizjologiczne, regulują różne reakcje chemiczne, hormonalne, enzymatyczne na
poziomie endogennym – subkomórkowym w organizmie człowieka. W strefie
przypadkowego naruszenia ciągłości naskórka (skaleczenia się) natychmiast
aktywizuje się osocze, agregacja płytek krwi i inne środki wywołujące
krzepliwość krwi, endorfiny i pochodne znieczulające ból w postaci swoistego
„opium”. Uruchamia się i aktywizuje układ limfatyczny, układ chłonny oraz
wiele innych procesów, bardziej lub mniej znanych medycynie. W takich
przypadkach, jeżeli warunki na to pozwolą, w okolicy różnych urazów trzeba
wykonać stymulację, bodźcowanie 3 klawikami w celu wywołania szybkiego
przekrwienia. Przez kilka, kilkanaście sekund ból z pieczeniem będzie dość
dokuczliwy, ale gdy nastąpi przekrwienie, mijają wszelkie dolegliwości: po
przypadkowym ukłuciu, z naruszeniem ciągłości naskórka, szybko mija ból i to
miejsce łatwiej się regeneruje (goi); małe oparzenia punktowe, lokalne –
nadzwyczaj szybko ustaje pieczenie i ból, łącznie z szybkim gojeniem się;
użądlenia przez owady (giez, pszczoła, osa, szerszeń) – jeżeli odreagujemy
miejsce iniekcji, aż do przekrwienia (15-30 sekund), i układ chłonny na
obrąbku małżowiny ucha, wówczas wszelkie przykre następstwa związane z
długim zaleganiem jadu, bólem i ewentualnym obrzękiem ustępują natychmiast i
trwale. Postępuj tak, jak wcześniej opisano przy likwidacji bólu. Odreaguj
odpowiedzialny ośrodek w mózgu, móżdżek, rdzeń, odpowiednie włókna nerwowe
obwodowe (eferentne i aferentne), zawiadujące porażoną strefą i samą strefę.
Uwaga! Po użądleniu (ukąszeniu) węża należy pobudzać, aż do mikro upustu
krwi, punkty opisane w V rozdziale i koniecznie zaktywizować masażem układ
limfatyczny na stopach.
Strefy zapobiegające
wewnętrznemu krwawieniu znajdują się na powierzchni skóry ucha, na nóżce
obrąbka, oznakowane nr 1 w Atlasie, lub wg Zb. Garnuszewskiego strefa między
punktami 82 i 83 i są łatwo dostępne (czytaj dalej w tym rozdziale:
„Pierwsza szybka pomoc w sytuacjach krytycznych”).
UWAGA!
1. Zabiegi te wskazane są
również dla znoszenia alergii, także skórnej (czytaj w V rozdziale).
2. Stłuczenia, silne
otarcia urazowe w dowolnym miejscu należy traktować podobnie jak ukąszenia.
3. Przy oparzeniach nie
wolno nakłuwać pęcherzyków i miejsc, gdzie został całkowicie uszkodzony
naskórek. Dla przyspieszenia gojenia trzeba stymulować nad odpowiednim
ośrodkiem w mózgu, strefę w małżowinie ucha oraz delikatnie nakłuć dookoła
strefy oparzonej, aby wywołać przekrwienie najbliższej okolicy. Np. szerszeń
użądlił w dłoń lewej ręki, wówczas trzeba odreagować na przeciwległej prawej
powierzchni mózgu miejsce w paśmie czuciowym i naczyniowo-ruchowym
odpowiedzialne za lewą dłoń – patrz Atlas. Równocześnie (druga osoba) lub w
kolejności trzeba nakłuć starannie skórę okolicy Th12 – L2 kręgów
piersiowo-lędźwiowych. Następnie konieczna jest stymulacja punktów
kortyzonowych Pm – 43 lewy i prawy, znajdujących się na plecach, na
meridianie pęcherza moczowego, na liniach pionowych określających szerokość
szyi, w połowie wysokości łopatek. Poprzez stymulację trzema klawikami
punktów zwanych kortyzonowymi, które nadzwyczaj ułatwiają przemianę materii,
uzyskuje się skuteczną aktywność kortyzonu znajdującego się w krwi, z
jednoczesnym obniżeniem aktywności adrenaliny – hormonu gruczołu nadnerczy.
Stymulację punktów kortyzonowych należy wykonywać aż do ustania pieczenia.
Konieczna jest także stymulacja gruczołów przytarczycznych dla
zaktywizowania wapnia, punkty GRP – 22 i O: 5,6,7,8; W: 2, 3, 13, 14
aktywizujące czynnościowo wątrobę, służące przemianie materii na poziomie
endogennym – subkomórkowym. Ponadto w małżowinie ucha należy stymulować U –
13, zwany także kortyzonowym, i U – 55 oraz 721-6 – układ chłonny. Punkty te
znakomicie sprzyjają przemianie materii i służą skutecznie także wszelkiemu
odczuleniu, stymuluje się je również razem z punktami znoszącymi alergię
(patrz rozdział V), katar sienny (patrz rozdział VI). Nakłuwa się
odpowiednią strefę w uchu po tej stronie ciała, gdzie był uraz, użądlenie
lub ukąszenie, np. lewa dłoń – lewe ucho. Na końcu lub równocześnie
stymuluje się najbliższą okolicę użądlenia lub ukąszenia, celem wywołania
przekrwienia oraz rozcieńczenia, neutralizacji – immanentnej autoutylizacji
jadu i odprowadzenia trucizny, a także zaktywizowania
chemiczno-fizjologicznych mechanizmów obronnych w drodze do wydalenia z
organizmu. Wskazana jest stymulacja Pm – 13, który znany jest ze skutecznego
odtrucia organizmu. Z drugiej strony, przekrwienie wywołane stymulacją
powoduje odtrucie określonej strefy, ożywienie tkanek naczyń krwionośnych,
układu limfatycznego i nerwowego. Innymi słowy, aktywizuje się cały
organizm.
Jeżeli nakłucie konkretnego
punktu jest zamierzone, właściwie wybrane, wówczas trudno jest przecenić
korzyści, jakie to pobudzenie klawiterapeutyczne wywołuje w samozdrowieniu
organizmu człowieka cierpiącego na rozpoznaną dolegliwość.
Generalnie, mechanizmy
odruchowo-obronne, fizjologicznie ukształtowane przez wieleset tysięcy lat
rozwoju człowieka, były przed laty inspiracją dla autora do opracowania
metody klawiterapii, która pozwala holistycznie sterować procesami
usprawnień i likwidacji różnych zaburzeń ludzkiego organizmu, nawet w
jednostkach chorobowych opornych na leki.
UWAGA! Przy okazji pragnę
zwrócić świadomość na funkcję, jaką spełnia w przyrodzie komar, szczególnie
w życiu człowieka i zwierząt. Owad ten jest naturalnym stymulatorem
leczniczym, doskonale przystosowanym do pobudzeń punktów i stref
biologicznie czynnych u ludzi i zwierząt z różnymi dolegliwościami.
Akupunkturę i
refleksoterapię oraz jej uwarunkowania psychofizjologiczne i
neurofizjologiczne odruchowe i warunkowe studiuję i badam od lat
sześćdziesiątych, kiedy to po raz pierwszy spotkałem się ze zwartym
opracowaniem na temat akupunktury w wydaniu rosyjskim. Znam wszystkie
meridiany i punkty akupunktury oraz ich wskazania. Znam także wiele punktów
pozameridianowych, nowych punktów, extra oraz stref biologicznie czynnych.
Od wielu lat obserwuję zachowanie komarów na mojej skórze i na skórze innych
ludzi i zwierząt. Mieszkam poza Warszawą, między lasami, w czystym otoczeniu
przyrody. Od kilkudziesięciu lat wakacje spędzam tylko pod żaglami,
najczęściej na jeziorach, rzadziej na morzu. Całkiem poważnie traktując
problem, muszę powiedzieć, że dobrze znam swój organizm i na ogół jestem
zdrowy. Bywa, że od czasu do czasu jestem przeciążony pracą i słabiej się
czuję, a niekiedy odczuwam lekki ból w okolicy lędźwiowo-krzyżowej. Wówczas,
jeżeli warunki na to pozwalają, wychodzę na 30-minutowy spacer, ubrany tylko
w slipy, w strefę działania komarów nad stawem, ze szkłem powiększającym, i
obserwuję zachowanie komarów na mojej skórze. Oczywiście psy zamykam w
okólniku. W pierwszym dniu, kiedy jestem bardziej zmęczony, wówczas
kilkadziesiąt komarów (50-70) atakuje ściśle określone miejsca, punkty
biologicznie czynne, znane i dotychczas niepoznane w akupunkturze. Ciekawy
jest fakt, że punkt raz nakłuty przez komara przez następnych 30 minut nie
jest więcej atakowany, a w następnym dniu jest ponownie atakowany. Komar
latając w odległości około 50-70 cm od strefy lub punktu biologicznie
czynnego, wywołuje brzęczeniem w pobliżu skóry swoiste wzbudzenie –
przygotowanie punktu do iniekcji i zdecydowanie atakuje, wykonując sprawnie
działanie terapeutyczne. Punkt do iniekcji (strefa z przeczulicą) reaguje
selektywnie – pojedynczo, tak jak przy „gęsiej skórce”, i fizycznie wzbudza
się, a następnie punkt lub strefa lokalnie przyjmuje podobną konfigurację.
Pod wpływem brzęczenia komara robi się mikroskopijny kopczyk – stożek ze
śladowym, niedostrzegalnym gołym okiem otworkiem. Im większa dolegliwość
obejmuje organizm, tym silniejsze wzbudzenie, tym szybciej dochodzi do
zdecydowanej iniekcji. Im mniej poważna dolegliwość, wręcz prawie
nieodczuwalna, tym wzbudzenie jest słabsze i to powoduje, że komar siada,
chodzi po skórze i szuka punktów do iniekcji. Bywa, że rezygnuje. W drugim
dniu wychodzę na kurację „komarową” o tej samej porze przed wieczorem i
wówczas atakuje mnie zdecydowanie mniej komarów. W trzecim dniu już tylko
nieliczne. Czwartego dnia jest równie dużo komarów, latają, brzęczą, ale
atakują tylko sporadycznie i pojedynczo. Bywa w tym dniu, że komarów jest
dużo i atakują innych ludzi, a wobec osoby uzdrowionej lub zdrowej rezygnują
z iniekcji, nie atakują. Po iniekcji na mojej skórze nie ma żadnych sensacji
uczuleniowych, alergicznych czy infekcyjnych. Po takiej kilkudniowej
„kuracji” czuję się bardzo dobrze. Muszę przyznać, że od wielu lat nie
walczę z komarami. Jestem z nimi zaprzyjaźniony. U wielu ludzi widzę ślady
po iniekcji komarów na tle topografii różnych punktów. Wielokrotnie
rozmawiałem z tymi ludźmi na temat ich dolegliwości i najczęściej owe ślady
są precyzyjne diagnostycznie. Jestem przekonany, że komary są pożyteczne i
potrzebne człowiekowi i zwierzętom, dlaczego więc ludzie dostają uczuleń lub
infekcji po ukąszeniach komarów?
Otóż dlatego, że niektórzy
mają słabszą odporność immunologiczną i tym samym większą podatność
alergiczną i dlatego po iniekcji komara dostają uczuleń. Często ludzie
zabijają komara w czasie iniekcji. Wówczas obca tkanka zostaje w ludzkim
ciele i tu powstaje infekcja, nic strasznego i złego się nie dzieje. Trochę
się podrapiemy, a swędzenie może powodować prolongatę bodźcowania punktów,
tak jak w farmakopunkturze (podawanie iniekcyjnie minimalnej dawki nowokainy
w punkty biologicznie czynne). Być może, taka stymulacja jest człowiekowi i
zwierzętom potrzebna. Jeżeli w akupunkturze są punkty odbudowujące odporność
immunologiczną i punkty leczące skutecznie alergię, co wielokrotnie zostało
z powodzeniem potwierdzone klawiterapią, to znaczy że trzeba w kontrolowany
sposób stosować takie formy terapii.
Myślę, że kiedyś ktoś
przeprowadzi bardziej uporządkowane badania nad rolą komara w życiu i
zdrowiu człowieka i zwierząt.
powrót do początku
Krytycznie o
niektórych metodach refleksoterapii
W tym miejscu zachodzi
potrzeba krytycznego ustosunkowania się do innych, pozornie naturalnych
metod stymulacji, bodźcowania w refleksoterapii, jak: elektrostymulacja,
elektropunktura, farmakopunktura, laseropunktura, akupunktura,
magnetoterapia i inne.
W końcu lat pięćdziesiątych
XX w. naukowcy amerykańscy przeprowadzili staranne badania nad pobudzaniem
prądem elektrycznym minimalnych mocy punktów biologicznie czynnych
znajdujących się na powierzchni skóry. Punkty te pobudzano w celu wywołania
zmian terapeutycznych w różnych zaburzeniach czynnościowych, a szczególnie
przy osłabieniu potencjałów nerwowych, w zaniku przewodnictwa sygnałów
nerwowych, psychosomatyce oraz w badaniu zmienności współczynnika
psychogalwanicznego skóry pod wpływem silnych przeżyć uczuciowych,
ambiwalentnych.
Okazało się, że tego typu
elektrostymulacje są nadzwyczaj szkodliwe, albowiem wywołują bardzo
niebezpieczne zaburzenia fizjologiczne w procesach chemicznych, w informacji
hormonalnej i enzymatycznej i inne na poziomie endogennym, molekularnym
subkomórkowym. Zaburza się produkcję cytokin, dopełniacza, interferonu,
endorfin i innych endogennych mniej znanych składników w bardzo rozległych
strefach morfologicznych.
Niektóre elementy i
czynniki strukturalne na poziomie endogennym –subkomórkowym ulegają
porażeniu i giną. Szczególnie dotyczy to trwałych i nieodwracalnych zaburzeń
w komórce nerwowej na synapsach połączeń międzykomórkowych i pola
magnetycznego komórki. Tym samym zakłóca się informacje sterujące życiem i
podziałem na poziomie subkomórkowym.
Niezrozumiała jest zatem
fascynacja elektrostymulacją, elektropunkturą. Prawdopodobnie ludzie, którzy
praktykują elektropunkturę, chcą spowodować renesans tych metod. Nie znają
badań amerykańskich na temat szkodliwości elektrostymulacji w
neurofizjologii receptorów, mediatorów lub praw życia i podziału komórki na
poziomie endogennym, w tym szczególnie procesów samoregulacji psychogennej,
endogennej, neurofizjologicznej i chemicznej. Podobna „szarża” jest
stosowana w elektrostymulacji, w praktykach neurologicznych typu stymulator
strzałkowy i inne wyniszczające życie fizjologiczne w komórkach i włóknach
nerwowych, a także tam, gdzie występuje podatność do zapaści
enzymatyczno-metabolicznej z powodów zaburzeń neurofizjologicznych i
niedokrwiennych.
Szkodliwa w skutkach jest
farmakopunktura (podawanie w bardzo małych ilościach nowokainy i jej
podobnych preparatów chemicznych iniekcyjnie w punkty biologicznie czynne),
która wywołuje uszkodzenie aparatu receptorowego, stymulacyjno-odruchowego
(zaburza chemię w stymulowanej strefie). Podobnie dzieje się w przypadku
akupunktury, gdzie za każdym razem dochodzi do uszkodzeń mechanicznych igłą
struktury punktów, receptorów. Jakże często zdarza się, że przez mało
precyzyjne trafienia w punkt biologicznie czynny bywa on fizycznie i trwale
uszkodzony. Podobnie patologicznie szkodliwe są wszelkie blokady w
nerwobólach i przewlekłych neuralgiach.
UZASADNIENIE:
Wiemy, że jeszcze nikt na
świecie nie stworzył uniwersalnego urządzenia (komputera) badającego
nadążnie chemię, kondycję neuroprzekaźników, mediatorów, napięcia korowe
mózgu i subtelną zmienność wartości potencjałów, sygnałów bioprądów we
włóknach nerwowych, obwodowego układu nerwowego, a szczególnie na synapsach
komórki nerwowej, w mediatorach informacyjnych enzymów i hormonów w krwi, w
życiu i podziale komórki.
Wyjaśnienie! Gdyby była
możliwość badania optymalnego spektrum surowicy krwi, sterowanego
superinteligentnym komputerem, który by miał zdolność równoczesnego
analizowania i ustalania zmiennej wartości szerokiej i wielopoziomowej
morfologii w najdyskretniejszych wskaźnikach, a także współczynnika
psychogalwanicznego skóry, determinowanego ambiwalencją przeżyć
emocjonalnych chorego człowieka, to wówczas można by nadążnie dostosowywać
porównywalne zmienne wartości subtelnych bioprądów i precyzyjnie kierować je
tam, gdzie są najbardziej potrzebne, bez szkodliwości dla innych procesów i
funkcji fizjologicznych zachodzących równolegle gdzieś obok.
Chodzi o zmienność, jaka
zachodzi w fizjologii i chemii oraz funkcjach informacyjnych
endokrynologicznych (krwi), procesach enzymatyczno-metabolicznych na
poziomie endogennym – subkomórkowym, na synapsach komórki nerwowej, często w
czasie mniejszym od jednej tysięcznej sekundy.
Dopóki nie będzie
uniwersalnego, komputerowego spektrum analitycznego, nadążającego za
zmiennością wielowymiarowości wszelkich procesów psychicznych,
emocjonalnych, nerwowych, chemicznych, fizjologicznych, hormonalnych,
enzymatycznych i wartości magnetycznych sterujących życiem komórki w czasie
stymulacji, a w sprzężeniu zwrotnym nadążnymi wartościami potencjałów
elektrostymulacji, dopóty nie wolno stosować stałego napięcia i natężenia w
elektrostymulacji. Podobna szkodliwość zachodzi w farmakopunkturze,
laseropunkturze, magnetoterapii oraz temu podobnych pobudzeniach. Zbyt silne
pole elektromagnetyczne o wysokiej częstotliwości jak wiemy jest szkodliwe
dla organizmów żywych. Proszę obserwować drzewa rosnące pod linią przesyłową
średniego napięcia. Pole elektromagnetyczne jest tak silne, że całkowicie
zaburza – hamując podział komórki i gałązka nawet o milimetr nie zbliży się
wzrostem do pewnej odległości aluminiowej linki przesyłowej, będącej pod
napięciem prądu elektrycznego. To samo dotyczy stosowania zbyt silnego,
niedostosowanego pola magnetycznego w celach terapeutycznych, albowiem do
końca nie jest wiadomo czy i jak to wpływa na bardzo słabe pole magnetyczne
komórki w procesie podziału. Podobnie należy ostrożnie postępować ze
stosowaniem w terapii infradźwięków (niskich częstotliwości). Już w latach
50-diesiątych powadzono w kilku państwach na świecie badania nad
zastosowaniem infradźwięków w niszczeniu różnych konstrukcji metalowych
(samolotów) na odległość, gdzie nity pękały a maszyna rozsypywała się.
Człowiek znajdujący się w zogniskowanej strefie działania infradźwięków
tracił świadomość. Znane są metody kruszenia konstrukcji żelbetowych
infradźwiękami. Wiemy też jak szkodliwie działanie, w dłuższym czasie,
powoduje praca młotem pneumatycznym, udarowym na organizm człowieka a
szczególnie na układ kostny człowieka. Niektóre wibracje infradźwięków mogą
mieć zastosowanie terapeutyczne pod warunkiem, że będą starannie dobrane
dźwięki, tonacja, częstotliwość, siła i czas oraz dostosowane do biorytmów
człowieka. Jeśli jakieś dźwięki wywołują wewnętrzny swoisty dysonans,
konflikt z biorytmami i fale drgań denerwują pacjenta, to znaczy że nadajnik
pracuje na niewłaściwych częstotliwościach. Modulacja i siła infradźwięków
musi być starannie dostosowana do zespołu oczekiwań terapeutycznych
pacjenta, do jego nerwowości, nastroju itd. Jeśli druga próba nadawania
wywołuje niekorzystne reakcje pacjenta należy przerwać terapię
infradźwiękami.
Wracając do laseroterapii
można powiedzieć, gdyby zbudowano laser, który miałby 7 źródeł promieni i
każdy z nich pojedynczo nie uszkadzałby życia na poziomie tkanek, a
wszystkie łącznie w ogniskowej dałyby właściwą i bezpieczną energię do
stymulacji receptorów, szczególnie tych osadzonych głębiej: neurotomu,
miotomu i sclerotomu, a zarazem byłyby one pod monitorowaniem naprowadzane
automatycznie na konkretny receptor, to wówczas można by taką stymulację
akceptować. To samo dotyczy lancetu laserowego do monitorowanego wypalania
planowych obiektów w organizmie człowieka, z laparoskopowym odprowadzaniem
gazów. Póki co, jedynie naturalną stymulacją jest klawiterapia
Organizm ludzki
uwarunkowany jest odruchowo samoregulacyjnie w samonaprawie. Przez długie
tysiąclecia człowiek w procesie rozwoju stymulował się poprzez: chodzenie
boso (także różne urazy), drapanie, czochranie się, pocieranie, nagrzewanie,
schładzanie i temu podobne formy stymulacji zamierzonej oraz bodźcowania w
sposób niezamierzony, jak: ukłucia, oparzenia, skaleczenia, zbicia, starcia,
ukąszenia, użądlenia itp. I tylko te pobudzenia, do których przyzwyczajeni
jesteśmy psychogennie i endogenne procesy odruchowe, niezamierzone –
przypadkowe, losowe i zamierzone samonaprawcze, samoregulacyjne,
samoregeneracji w samozdrowieniu, mogą być stosowane w stymulacji –
bodźcowaniu. Świadomie, z odpowiednią wiedzą i umiejętnościami, w
zamierzonym i kontrolowanym stymulowaniu – bodźcowanie przez osobę
kompetentną medycznie jest do przyjęcia. Warto w tym miejscu zwrócić uwagę
na małą skuteczność terapeutyczną akupunktury. Gdyby przed zabiegami
akupunktury terapeuta zechciał metodą klawiterapii odreagować ośrodkowy
układ nerwowy: korowy, ośrodkowy oraz udrożnić, regulując we włóknach
obwodowych nerwowe potencjały własne i wzbudzić utracone przewodnictwo
sygnałów nerwowych, w stanach niedokrwiennych udrożnić funkcje
naczynioruchowe człowieka cierpiącego lub niepełnosprawnego i tuż potem
zastosować znany algorytm zabiegu z siecią czynności, wówczas skuteczność
tej refleksoterapii – akupunktury – podniosłaby się wyraźnie. Ale po co,
przecież jest prosta, niezwykle skuteczna i nieinwazyjna metoda klawiterapii!
UWAGA! Powszechnie wiadomo,
że na powierzchni ciała ludzkiego istnieją punkty, które przy inwazyjnym,
bardzo silnym pobudzeniu w dłuższym czasie mogą prowokować omdlenie, zapaść,
a nawet śmierć. Punktów znanych jest około 30 i są rozłożone w różnych
miejscach na powierzchni skóry człowieka. Akupunktura, elektropunktura,
farmakopunktura, jeżeli są praktykowane przez osoby niekompetentne, mogą być
w skutkach bardzo niebezpieczne dla zdrowia, a nawet życia człowieka (punkty
te wymieniono w V rozdziale).
Klawiterapia, z uwagi na
nieinwazyjność, bez stymulacji inwazyjnej, prądowej, laserowej, chemicznej
itp., nie wnosi tego ryzyka i jest w pełni bezpieczna. Jedyne ograniczenia,
to: rozległe choroby skóry z wysiękami, bardzo słaba skóra, patologiczna
niewydolność serca, rozruszniki i stymulatory serca, przeszczepy narządów,
wyniszczony organizm i wysoka podatność do zatorów naczyniowych. Jeśli
pacjent wykazuje podatność do zatorów naczyniowych (ale nie zatory), to
lekarz może podać środek na rozrzedzenie krwi i można bez ryzyka stosować
klawiterapię. Przed przystąpieniem do zabiegu klawiterapii trzeba opanować
umiejętność resuscytacji w omdleniu i reanimacji w stanach zapaści oraz
wzmocnienia wydolności serca i w ogóle organizmu ludzkiego.
powrót do początku
Resuscytacja przy omdleniu
– topografia oznakowanych stref i punktów
biologicznie czynnych znajduje się w
Atlasie klawiterapii.

Plik zapisany jest w programie
Acrobat
Reader (*.pdf), aby móc odnaleźć odpowiednie punkty do ww. jednostek
chorobowych, musisz mieć zainstalowany ww. program.
Pacjenta należy ułożyć na
plecach na odpowiednim ciepłym podłożu. Pod podniesione nogi podłożyć
poduszki lub zwiniętą kołdrę, krzesło albo podtrzymywać nogi znacznie wyżej
niż głowę. Ubranie trzeba rozpiąć pod szyją. Jeśli jest zimno, pacjenta
należy położyć na łóżku lub podłożyć materac, koce, przykryć kocem i
otworzyć okno. Następnie trzeba pojedynczymi klawikami, ostrą stroną, lub
wykałaczkami prostopadle, umiarkowanie mocno naciskać przez 2-3 minuty na
punkty akupunkturowe według kolejności lub równolegle: GRT: 25 i 26; PaM –
86; P:1 i 11; Jg – 1; Ż – 36; Jc – 1; O – 9. Zalecane jest w dalszej
kolejności odreagować strefę kręgosłupa Th9 – L1 i zadziałanie wiązkami
klawików na obydwa punkty Pm – 43 (lewy, prawy), zwane kortyzonowymi (patrz
ww. punkty w Atlasie Klawiterapii). W początkowej fazie resuscytacji
zalecane jest, by przynajmniej dwie osoby wykonywały stymulację na cztery
punkty. Rezultat pozytywny jest natychmiastowy.
powrót do początku
Reanimacja przy zapaści
– topografia oznakowanych stref i punktów
biologicznie czynnych znajduje się w
Atlasie klawiterapii.

Plik zapisany jest w programie
Acrobat
Reader (*.pdf), aby móc odnaleźć odpowiednie punkty do ww. jednostek
chorobowych, musisz mieć zainstalowany ww. program.
Wymaga podobnego ułożenia i
traktowania pacjenta, jak w omdleniu. Trzeba zadziałać ostrą stroną,
pojedynczymi klawikami lub wykałaczkami. Jeśli jest druga osoba, to
reanimować jednocześnie na 4 ręce, czterema klawikami, w czasie 2-4 minut,
kolejno pobudzając następujące punkty: GRT: 24, 25 i 26; PaM – 86; S – 9; Jc
– 1; O – 9; Jg:1 i 4; ST: 1 i 2; Wż – 44; U: 13 i 100 oraz Po – 6 tylko u
kobiet tuż po porodzie.
W dalszej kolejności należy
szpalerkiem kilku klawików (wykałaczek) odreagować strefę Th 9 – L1 i
zadziałać wiązkami klawików na punkty Pm – 43, lewy i prawy meridianu
pęcherza moczowego w celu wzbudzenia aktywności i ewentualnego uregulowania
poziomu adrenaliny i kortyzonu w surowicy krwi, a także aktywności
informacyjnej (mobilnej) tych hormonów w sytuacjach ekstremalnych
zdrowotnie. To działanie reanimacyjne jest sprawdzone, pewne i skuteczne bez
defibrylatora, intubatora i bez ucisków na mostek.
powrót do początku
Reanimacja przy
utracie przytomności
– topografia oznakowanych stref i punktów
biologicznie czynnych znajduje się w
Atlasie klawiterapii.

Plik zapisany jest w programie
Acrobat
Reader (*.pdf), aby móc odnaleźć odpowiednie punkty do ww. jednostek
chorobowych, musisz mieć zainstalowany ww. program.
Wymaga podobnego ułożenia i
traktowania pacjenta, jak w omdleniu czy zapaści, i zadziałania klawikami w
czasie 2-3 minut na punkty w następującej kolejności: GRT: 26, 27 i 28; PaM
– 86; P – 11; Jg – 1; ST – 1; S – 9; Ż – 36; Wż – 44; W – 3.
powrót do początku
Pierwsza szybka
pomoc w sytuacjach krytycznych
– topografia oznakowanych stref i punktów
biologicznie czynnych znajduje się w
Atlasie klawiterapii.

Plik zapisany jest w programie
Acrobat
Reader (*.pdf), aby móc odnaleźć odpowiednie punkty do ww. jednostek
chorobowych, musisz mieć zainstalowany ww. program.
Powinna być wykonana jak
przy reanimacji, działając na następujące punkty: GRP:4,6,17, 24; O: 8 i 9;
Jg: 4, 10 i 11; Po: 1 i 5; Wż – 44; Ż – 36; GRT: 14 i 26; W – 3; Pm – 43; ST
– 6; N – 6; U: 13, 83 i 95; PaM: 53 i 86.
UWAGA! Jeśli u pacjenta
występuje skłonność do zatorów, to zobowiązuje pacjenta i lekarza
prowadzącego do stosownego przygotowania do zabiegu klawiterapii. Chodzi o
podanie leku, który rozrzedza krew i tym samym chroni pacjenta przed
zakrzepem, zatorem podczas zabiegu klawiterapii.
UWAGA! Przy podejrzeniu
krwawienia wewnętrznego należy wykonać agregację płytek krwi, naciskając 3
wykałaczkami strefę znajdującą się między punktami 82 i 83 (według Zb.
Garnuszewskiego) na nóżce obrąbka małżowiny ucha (patrz Atlas, małżowina
ucha). Sprawdzone w warunkach klinicznych – skuteczne.
Kiedy należy wykonać
reanimację?
Reanimację należy wykonać
wówczas, gdy zaistnieją wskazania, jak omdlenie, utrata przytomności, zapaść
lub występuje np.: skłonność do omdlenia w pozycji stojącej lub siedzącej,
omdlenie, zapaść, utrata przytomności itp. Kiedy pacjent podczas zabiegu
mówi, że robi mu się słabo albo terapeuta spostrzega, że pacjent blednie,
występują u niego poty, sinieją i bledną wargi, słabnie głos, pacjent opada
z sił, wtedy należy sprawnie i szybko ułożyć pacjenta zgodnie z powyższym
opisem i przystąpić do resuscytacji lub reanimacji.
UWAGA! Jeżeli podczas
zabiegu w pozycji siedzącej pacjent zasłabnie, to po resuscytacji i
wzmocnieniu dalszy ciąg zabiegu należy wykonywać w pozycji leżącej.
Przy drugim ewentualnym
zasłabnięciu, już w pozycji leżącej, należy zabieg klawiterapii przerwać i
ponownie wzmocnić pacjenta. Trzeba ustalić przyczynę osłabień, omdlenia lub
zapaści. Po usunięciu przyczyny o dalszych zabiegach decyduje lekarz.
powrót do początku
Zaburzenia
emocjonalne w dezorganizacji psychosomatycznej i neurofizjologicznej,
hormonalnej i czynnościowej organizmu człowieka
Na początku lat
sześćdziesiątych XX w. przeprowadzono badania psychofizjologiczne nad
wpływem stresu i frustracji na organizmy szczurów, które uczyły się
sprawnego przechodzenia przez labirynt w warunkach laboratoryjnych. Kiedy
szczur nauczył się przechodzić przez labirynt, na końcu czekała nagroda w
postaci pokarmu. Na trasie labiryntu zainstalowano trzy progi – bramki
będące pod napięciem elektrycznym. Prąd był małej mocy, lecz o wzrastającym
stosunkowo wysokim napięciu, które powodowało na pierwszej bramce lekkie, a
na trzeciej dokuczliwe uczucie porażenia. Przed startem w labirynt z progami
napięcia prądowego badano surowicę krwi szczura na określenie poziomu
kortyzonu i adrenaliny. Poziom hormonów był w normie. Gdy pobrano krew po
trzech nieudanych próbach przejścia trzeciej bramki labiryntu okazało się,
że bardzo wyraźnie spadł poziom kortyzonu, a wprost proporcjonalnie do tego
spadku wzrósł poziom adrenaliny. U szczura pojawiły się zachowania agresywne
– sfrustrowane zwierzę, projekcyjnie gryząc i drapiąc, próbowało zniszczyć
ścianki labiryntu w celu ominięcia przeszkody.
Po wyłączeniu napięcia
prądowego i umożliwieniu szczurowi przejścia dalszej drogi w labiryncie i
tym samym osiągnięcia nagrody w postaci pożywienia, wyraźnie spadł poziom
adrenaliny oraz wracał do normy (po kilku sekundach) poziom kortyzonu. W tym
samym czasie szczur wyraźnie uspokoił się, odzyskał równowagę emocjonalną
oraz podwyższoną sprawność w zachowaniu, bez przejawów stresu i agresji
projekcyjnej.
Autor prowadził badania psa
podczas zabawy, skłaniającej do podzielności uwagi. Jak wiemy, pies w
funkcjach jednego zmysłu nie ma trwałej zdolności w podzielności uwagi w
nowej sytuacji zadaniowej. Założenie eksperymentu polegało na przemiennym
lekkim trącaniu palcami w uszy psa. Raz w lewe, raz w prawe ucho. Kiedy
obserwowałem, że pies przenosi wzrokiem swoją uwagę na palec, którym
zamierzałem trącić go w prawe ucho, wówczas trącałem go w lewe ucho. Po
kilku takich próbach pies, zirytowany, wycofał się z zabawy.
W sytuacjach bardziej
ekstremalnych, nowych i zagrożeniowych, na pierwsze informacje słuchowe,
powonieniowe i wzrokowe, które docierają do jego zmysłów szczególnie w
warunkach wieczorowo-nocnych, pies reaguje dość silnie stresowo.
PIERWSZY
STOPIEŃ PRZEŻYĆ STRESOWYCH PSA
Pies reaguje koncentracją
uwagi poprzez zmysły na kierunek i rodzaj informacji, a w sytuacjach
stresowych zjeżeniem sierści od połowy łba do pierwszych kręgów piersiowych.
U niektórych psów pojawia się także swoiste pomrukiwanie i warczenie.
DRUGI
STOPIEŃ PRZEŻYĆ STRESOWYCH
Reakcje są jak powyżej,
lecz z większym natężeniem i szukaniem wsparcia, pomocy. W miarę
intensyfikacji sygnałów i zbliżania się zagrożeń, wzrasta agresywność i lęk.
Oczywiście, wówczas, gdy samotny pies przeżywa sytuację stresową, a
zagrożenie wyraźnie zbliża się, marszczy skórę na nosie i obnaża zęby,
warczy, szczeka. Próbuje także przybliżać się i oddalać od zagrożenia. W tej
sytuacji sierść psa jeży się od połowy łba aż do kości krzyżowej z
podniesionym ogonem.
TRZECI
STOPIEŃ PRZEŻYĆ STRESOWYCH I FRUSTRACYJNYCH
W miarę narastania
zagrożenia przekraczającego możliwości walki psa bez wsparcia, następuje
przejście ze stanu stresu we frustrację, pies podwija ogon, włącza reakcje
obronne i salwuje się ucieczką. Jeśli nie ma możliwości ucieczki, przyjmuje
pozycję leżącą na grzbiecie, co jest oznaką poddania się, często z upustem
moczu.
Pierwsze objawy reakcji
psychofizjologicznej psa w warunkach frustracji manifestują się agresją, a
jeśli nie ma wsparcia, reaguje wycofaniem z sytuacji zadaniowej lub
poddaniem się.
Generalnie trzeba przyjąć,
że w sytuacjach stresowych, frustrujących, podobne procesy
psychofizjologiczne i neurofizjologiczne, enzymatyczne, hormonalne zachodzą
w zachowaniu, działaniu i zdrowiu człowieka. Problem ten został wielokrotnie
potwierdzony badaniami psychofizjologicznymi. Pierwszą reakcją człowieka na
długotrwałe stresy są napięcia korowe i ośrodkowe w mózgu, pniu mózgowym,
nerwowym splocie szyjnym, aż do pierwszych kręgów piersiowych. To wnosi
wiele istotnych napięć korowych, napięć mięśni szkieletowych, zaburzeń
piramidowych (ruchowych), wegetatywnych, współczulnych
(naczyniowo-ruchowych), somatycznych (czuciowych) i innych hormonalnych.
Jednak człowiek, w zależności od wiedzy i doświadczenia, może racjonalizować
uwarunkowania stresowe.
Ważnym w klawiterapii
zjawiskiem psychofizjologicznym i neurofizjologicznym, zachodzącym pod
wpływem silnych i długotrwałych stresów, frustracji (irytacji), są także
silne napięcia nerwowe wszystkich rodzajów splotów nerwowych (szyjny,
piersiowy i lędźwiowo-krzyżowy ze splotem ogona końskiego) i rodzajów nerwów
(piramidowych, wegetatywnych, somatycznych, autonomicznych, współczulnych i
innych). Ten stan rzutuje nawet na zaburzenia w funkcjach
endokrynologicznych gruczołów: przysadki, szyszynki, ślinowych –
enzymatycznych układu trawiennego, hormonalnych, m.in. tarczycy i gruczołów
przytarczycznych, nadnerczy, kory nadnerczy i gruczołów płciowych.
Poddajmy analizie obraz
zmian, jakie zachodzą w funkcjach gruczołów nadnerczy i kory nadnerczy na
silne stresy i napięcia nerwowe. Wydzielanie z gruczołów nadnerczy
adrenaliny i z kory nadnercza kortyzonu jest bardzo często konsekwencją
przeciążeń i napięć nerwowych strefy kręgosłupa Th 7 do L1. Istnieje
potoczna błędna ocena, jakoby stres krótkotrwały miał istotny wpływ na
wydzielanie adrenaliny z gruczołu nadnercza w stanie np. afektu powstałego
pod wpływem zagrożenia fizycznego.
Trzeba pamiętać, że hormony
gruczołów nadnercza – adrenalina i hormon kory nadnercza – kortyzon istnieją
w surowicy krwi na właściwym poziomie, mają immanentną, psychogenną gotowość
aktywności reagowania na psychologiczne sytuacje stresowe. Wiemy, że
adrenalina ma właściwość bardzo szybkiego aktywizowania napięć systemu
nerwowego sterującego naczyniami krwionośnymi i mięśniami. Szczególnie
wyraźnie możemy dostrzec szybkość działania adrenaliny, gdy osobnik robi coś
w odruchu bezwarunkowym lub będąc w stanie afektu. W ułamku sekundy
adrenalina dynamizuje cały układ krwionośny i nerwowo –mięśniowy. Po
minięciu zagrożenia psychologicznego lub odruchowej reakcji bezwarunkowej
adrenalina błyskawicznie wyłącza swoją aktywność, mijają napięcia
współczulne układu krwionośnego i nerwowe mięśni szkieletowych i w tym
momencie natychmiast zaczyna aktywizować się kortyzon, przywracający
sprawność fizjologiczną przemiany materii człowieka. Z rozmów i wywiadów z
pacjentami, np. z rozpoznaniem stwardnienia rozsianego, z badań i
odreagowania kolumny kręgosłupa, stymulacji Pm 43 (punktów kortyzonowych)
wynika, że największa dokuczliwość napięć i zaburzeń nerwowo-mięśniowych
ujawnia się w strefach kręgów szyjnych, a nawet do Th2 i Th7 – L1
kręgosłupa. Manifestuje się to w górnej strefie zaburzeniami oddechu, śliny,
napięciem mięśni, zaciśnięciem żuchwy do szczęki, a niżej również silnym
napięciem mięśni, a po krótkim czasie tępym, rozpierającym bólem tej strefy
kręgosłupa z promieniowaniem opasującym. Jednocześnie punkty Pm 43 (lewy i
prawy), zwane punktami kortyzonowymi są niebywale bolesne, piekące i oporne
w regulacji homeostazy w przywróceniu sprawności współdziałania z adrenaliną
w gotowości reagowania psychofizjologicznego. Tak jakby pod wpływem procesów
psychologicznych, psychogennych, odruchu bezwarunkowego oraz afektu funkcje
kory nadnercza były zablokowane, „zadławione” oraz osłabiona równowaga
psychofizjologiczna homeostazy, czyli aktywności informacyjnej i „zależnościowego”
współdziałania adrenaliny i kortyzonu. Jakby pod wpływem psychogennego
warunkowania wychodziły rozkazy aktywności i współdziałania adrenaliny i
kortyzonu w surowicy krwi. Z reguły wiąże się to z bardzo złym samopoczuciem
pacjentów bardziej wrażliwych emocjonalnie, ze sclerosis multiplex (SM).
Chodzi zwłaszcza o stany spinające, paraliżujące, z obniżeniem sprawności
działania, z obniżoną motywacją; ujawnia się niemoc, niechęć i tym podobne
stany, jak niepokój, a nawet lęk i strach. Są osobnicy, których silny afekt
całkowicie, na krótki czas, paraliżuje; u niektórych pacjentów jest to
powiązane z nerwicą lękową, z irracjonalnym stanem strachu, bezradności –
dezorganizacji, od czego trudno jest im się uwolnić. Te stany obniżające
sprawność, np. motoryczną, aktywizują progresywnie nerwicę
reaktywno-depresyjną, a nawet spastyczność, pogłębiają też ogólne zatrucie
organizmu różnymi metabolitami, mocznikiem itp. Niektóre szczególne
predyspozycje osobnicze, jak dominacja długotrwałego stresu, frustracji,
sprawiają, że aktywność adrenaliny utrzymuje się w dłuższym czasie.
Naruszona homeostaza sprawności i gotowości reagowania – współdziałania
adrenaliny i kortyzonu – powoduje w mózgu okołonerwową, obwodową i mięśniową
głęboką i długotrwałą, przewlekłą niedokrwienność. Powtarzające się zbyt
długotrwałe następstwa negatywnych napięć emocjonalnych negatywnie warunkują
psychogennie, a powtarzająca się i pogłębiająca niedokrwienność oraz
zaburzenia fizjologii na poziomie endogennym zaburzają produkcję cytokon,
dopełniacza, a zwłaszcza interferonu. Jeśli te zaburzenia występują dość
często w wydłużającym się czasie, wówczas krew przede wszystkim wykazuje
niedobory interferonu, które wywołują demielinizację w mózgu i nerwach
obwodowych. Te stany, w wyniku ograniczonego krążenia krwi, mogą wywoływać
nadprodukcję noradrenaliny i dopaminy, wzmagających skuteczność połączeń na
synapsach komórek nerwowych, a tym samym wzmagających spastyczność.
Wydłużająca się patologicznie spastyczność wywołuje zaburzenia
fizjologiczne, niedobory na poziomie endogennym, szczególnie w produkcji
cytokin, dopełniacza, interferonu, pogłębiających demielinizację i
zaburzenia czynnościowe w SM. Powtarzające się stany zaburzeń homeostazy,
utrzymujące silną spastyczność w dłuższym czasie, powodują dalsze
pogłębienie niedokrwienności, niedotlenienie, niedożywienie mięśniowe,
zwiększanie zalegających różnych metabolitów co może wywoływać progresję
rzutów chorobowych. To wszystko prowadzi do dalszego ograniczenia sprawności
ruchowej, wywołuje zapaść metaboliczną, zaniki mięśniowe, nerwowe itd. Jak
wiemy, wyżej opisane zależności zaburzeń psychofizjologicznych,
neurofizjologicznych, psychosomatycznych i powtarzające się długotrwałe
zaburzenia homeostazy na poziomie endogennym – subkomórkowym mogą być
przyczyną sprzyjającą powstawaniu demielinizacji, neuropatii, polineuropatii.
Osoby niepełnosprawne z
zaawansowanymi zmianami SM charakteryzuje bardzo mała aktywność ruchowa.
Wówczas słabszy jest metabolizm, ograniczona przemiana materii, w wyniku
ograniczonego chodzenia ustaje cyrkulacja limfy w układzie limfatycznym,
ujawnia się zespół nabytego braku odporności, zaleganie różnych toksyn,
metabolitów, głęboka trwała niedokrwienność w kończynach z zespołem
lodowatych stóp i dłoni, wyraźnie ograniczona jest wentylacja układu
oddechowego, spłycony oddech, szczególnie w sytuacjach stresowych,
azotowanie pozabiałkowe krwi z powietrza, ograniczenie dotlenienia krwinek,
wyraźnie osłabiają się funkcje wegetatywne, obniża się poziom hemoglobiny i
hematokrytu, występuje wiele innych niedoborów i zaburzeń mniej znanych
medycynie.
Pragnę nadmienić, że
autorowi udało się ustalić ścisłą zależność pomiędzy wyżej opisanym stanem
emocjonalnym pacjentów a zaburzeniami nadnercza z powodu przeciążeń
stresogennych – psychogennych, rzutujących na specyficzne napięcia nerwowe i
mięśniowe strefy Th7 – L1 kręgów piersiowych i ograniczenia w dłuższym
czasie aktywności kortyzonowej.
Po starannym odreagowaniu
klawiterapią nerwowego układu korowego, ośrodkowego i nerwów obwodowych, a
szczególnie strefy Th7 – L1 nerwów splotu piersiowego oraz nerwowego pnia
współczulnego i układu autonomicznego, poprzez wyraźne przekrwienie
szerokością głowy okolicy całego kręgosłupa, przywraca się sprawność
neurofizjologiczną nerwów obwodowych (patrz odreagowanie nerwowe dla
zaburzeń psychosomatycznych ze wskazaniem stref i punktów w Atlasie
Klawiterapii). Po odreagowaniu punktów kortyzonowych (Pm 43), po 15-30
sekundach, ustępuje pieczenie i ból strefy Th7 – L1, a pacjent bardzo szybko
odzyskuje lepszy nastrój, wręcz znakomite samopoczucie, i uzyskuje wyraźnie
wyższą sprawność psychiczną i fizyczną, rozluźnienie oraz wyraźne
zrelaksowanie.
Wyżej opisane odreagowanie
klawiterapią kręgosłupa i nerwowych splotów: szyjnego, piersiowego,
lędźwiowo-krzyżowego, powłoki jamy brzusznej, klatki piersiowej z regulacją
tarczycy i gruczołów przytarczycznych, znakomicie sprzyja np. leczeniu
alergii, astmy oskrzelowej i wyraźnie poprawia wiele żywotnych funkcji
cierpiącego człowieka.
Z wywiadów, obserwacji,
eksperymentów i rutynowych zabiegów klawiterapeutycznych wynika, że na
wrażliwość psychiczną wpływają sytuacje stresowe i frustracyjne, brak
pozytywnego myślenia, zbyt duże przeciążenie fizyczne kręgosłupa, zaburzenia
hormonalne, brak ruchu na świeżym powietrzu, niewłaściwe żywienie, różne
szkodliwe używki itp.
Zapewne jest to problem
bardziej złożony, nie tylko w interpretacji psychofizjologicznej,
neurofizjologicznej itd. Jednak wyżej opisane dolegliwości można usunąć i
trwale usprawnić pacjenta, łącznie z odbudową odporności, stosując
odreagowanie klawiterapeutyczne, masaż układu limfatycznego oraz zalecane w
klawiterapii ćwiczenia gimnastyczne, które skutecznie cofają różne przykre
dolegliwości pochodzenia psychosomatycznego.
Być może, zbyt długie
zaleganie różnych związków azotu pozabiałkowego na poziomie komórki, łącznie
z innymi „metabolitami”, nieodprowadzonymi toksynami procesu przemiany
materii – spalania, tworzy w tejże komórce swoiste skrystalizowane
„jeżowce”, które pod odreagowującym działaniem klawiterapii, dzięki jakiemuś
dyskretnie, bardzo krótko (kilka sekund) działającemu enzymowi rozpuszczają
się i w postaci istotnie podwyższonego poziomu mocznika we krwi odprowadzane
są z krwią do nerek itd.
Potwierdzeniem powyższego
rozumowania o stanach poważnego zatrucia na poziomie subkomórkowym jest
bardzo silne pieczenie i ból przy lekkim dotyku ostrą stroną klawika w
strefach: przeczulicy bólowej, bólu, neuralgii, urazów, oparzeń,
niedowładów, spastyczności, niedokrwiennych zaburzeń naczyniowych, zaników
mięśniowych, zaburzeń czynnościowych, osłabienia lub zaniku przewodnictwa
sygnałów nerwowych.
Potwierdzające próbne
badania, jakie zostały przeprowadzone w warunkach klinicznych, polegały na
ustaleniu poziomu mocznika w surowicy krwi przed zabiegiem klawiterapii i
tuż po zabiegu. Okazuje się, że zabiegi klawiterapeutyczne uwalniają
najprawdopodobniej jakiś enzym działający w kilka sekund, który rozpuszcza
skrystalizowane związki azotu pozabiałkowego na poziomie komórki i wydala go
do krwi obwodowej. Mam świadomość, że kilkanaście przypadków, gdzie
dwukrotnie badany był poziom mocznika w surowicy krwi, nie jest
wystarczającym obrazem statystycznym. Trzeba zrealizować kilkadziesiąt
eksperymentów klawiterapeutycznych, i to w kilku klinikach, na podobnych
grupach pacjentów w jednorodnych przypadkach chorobowych.
Wydaje się celowe
zrealizowanie tego typu badań, albowiem w tym procesie psychofizjologicznym,
psychogennym, neurofizjologicznym, endogennym może odzwierciedlać się główna
patogeneza bólu, neuralgii, nerwowości, nerwic, neurastenii, neuropatii i
innych zaburzeń, także psychicznych, zaburzeń czynnościowych i wszelkich
innych zaburzeń psychosomatycznych oraz wtórnych zmian patologicznych
człowieka. Generalnie ujmując, prawie wszystkie zaburzenia zdrowotne
człowieka uwarunkowane są stanem zatrucia organizmu różnymi substancjami i
związkami chemicznymi, rzutującym w istotny sposób na fizjologię systemu
nerwowego, zakłócającym funkcje hormonalne, enzymatyczno-metaboliczne na
poziomie subkomórkowym.
Sytuacje stresowe i
utrzymujące się stany frustracyjne zaburzają również funkcje fizjologiczne
tarczycy z tendencją do nadczynności, zakłócają też funkcję gruczołów
przytarczycznych, z których wydzielane jony wapnia warunkują „pompę
wapniową” w układzie trawiennym. Warto wiedzieć, że nadczynność tarczycy w
niektórych przypadkach może przyśpieszać przemianę materii, np. szybsze
spalanie glukozy, i wywoływać stany hipoglikemiczne potęgujące nawet efekt
pozornej ataksji móżdżkowej (zwiększone drżenie rąk). Ten proces
hipoglikemiczny może, w niektórych przypadkach, sugerować zmiany
demielinizacyjne w móżdżku (robak). Okazuje się, że wystarczy podać do
wypicia szklankę słodkiej herbaty, a nadmierne drżenia rąk mijają bardzo
szybko, często mija także nadpobudliwość nerwowa. Generalna sugestia, to
częste (4-5 razy dziennie) spożywanie niewielkich, urozmaiconych posiłków i
przestrzeganie zasady, by między kolacją a śniadaniem nie było przerwy
większej niż 12 godzin. Przy nadczynności tarczycy trzeba unikać picia kawy
(wytrąca magnez) i alkoholu (wytrąca witaminę B1, która stanowi w głównej
mierze bazę odżywczą komórki nerwowej).
Silne stresy i długotrwałe
stany frustracyjne warunkują, pogłębiają i utrwalają różne nerwice, a tym
samym zagrażają bezpośrednio wszelkim żywotnym funkcjom organizmu. Częste
sytuacje konfliktowe, stresy i długotrwale stany frustracyjne, irytacje
przeżywane przez ludzi bardziej wrażliwych uczuciowo, bywają bezpośrednią
przyczyną wielu zaburzeń psychosomatycznych.
Powyższe uwarunkowania
psychogenne „wzmocnione” – skłócone – lekami przeciwbólowymi,
psychotropowymi, uspokajającymi, które mają właściwości spowolniania
reakcji, wyhamowując procesy psychofizjologiczne i neurofizjologiczne nie
tylko w układzie nerwowym, korowym, ośrodkowym i nerwów obwodowych, potęgują
zaleganie wszelkich toksyn w całym organizmie. Zatem niedobory wapnia i
nadmiar różnych związków azotowych warunkują obniżenie pH, a tym samym
wzmagają dalsze zatrucie organizmu człowieka.
Podczas pierwszych zabiegów
związanych z odreagowaniem nerwowym oraz znoszeniem innych dolegliwości
pacjent odczuwa ból połączony z pieczeniem. Po kilku lub kilkunastu
sekundach nacisku – stymulacji ostrą stroną klawików ustaje ból i pieczenie,
a w tym miejscu występuje bardzo silne, rozległe przekrwienie – zaróżowiona
skóra.
Bardziej przekrwione strefy
po odreagowaniu układu ośrodkowego i obwodowego oraz innych miejsc na
powierzchni skóry wyłaniają i wskazują strefy niedokrwienne (smugi, białe
martwe plamki), informują klawiterapeutę, które nerwy lub miejsca są
szczególnie zatrute, przeciążone, obolałe, mniej sprawne. Te miejsca należy
starannie, wielokrotnie odreagować, a tym samym odtruć i dożywić poprzez
przekrwienie, czego nie osiągnie się w żaden inny znany medycynie sposób.
Ludzie i zwierzęta
zatruwają się systematycznie na c