System bezpieczeństwa w żegludze

W 1975 roku opracowałem SYSTEM BEZPIECZEŃSTWA W ŻEGLUDZE znamienny tym, że zabudowaną tylną część statku łącznie z silnikiem głównym i innymi urządzeniami technicznymi, proponuje tak konstrukcyjnie zaprojektować i przebudować by uczynić z niej samodzielną jednostkę pływającą poprzecznie umocowaną w „suchym doku”. Innymi słowy chodzi o to, by najcenniejsze urządzenia techniczne statku łącznie z hotelem, mostkiem kapitańskim, silnikiem głównym itp., móc odłączyć od kadłuba z chwilą, gdy statek uległ katastrofie i zagraża zatonięciu. Ta samodzielna jednostka po wodowaniu staje się „kutrem”, przy pomocy którego można podjąć dalszą akcję ratunkową, zabezpieczającą wrak. Kuter tuż po wodowaniu rozwija hydraulicznie ze swojego kadłuba pontony stabilizujące jego zachowanie na wzburzonej wodzie. Każda jednostka pływająca pasażerska i towarowa powinna mieć na swoim pokładzie, stosowną do tonażu ilość specjalnej konstrukcji złożonych balonów, które w momencie katastrofy byłyby w całej długości pomieszczeń kadłuba statku wypełniane powietrzem w celu zabezpieczenia przed zatonięciem. Na miejscu katastrofy pozostaje boja-ponton o wymiarach 5/5/5 m koloru pomarańczowego, z sygnalizacją świetlną, dźwiękową i radiową. Natomiast kuter wraz z załogą płynie samodzielnie do najbliższego portu.

UWAGA! Przy transporcie ropy trzeba by zobowiązać armatorów do wyposażenia tankowca w specjalne pojemniki elastyczne, plastikowe koloru pomarańczowego, złożone i usytuowane przy sztormrelingu na całej linii obwodowej statku - tankowca. Tuż po katastrofie plastikowe pojemniki są automatycznie odłączone od sztormrelingu, opadając na wodę rozwijają się, tworząc zaporę zapobiegającą rozprzestrzenianiu się ropy. Załoga tuż po wodowaniu się kutra podejmuje akcję przepompowywania ropy z kadłuba tankowca do wyżej opisanych pojemników plastikowych, gdzie każdy człon może pomieścić 10 ton ropy, tworząc swoisty „wąż morski”. Po przepompowaniu ropy załoga podejmuje próbę holowania całości do brzegu w celu przeczekania zagrożenia sztormowego.

Do ratownictwa morskiego trzeba włączyć pojazd latający po falach (patrz strona internetu www.klawiterapia.com/bazamat; www.klawiterapia.com/dyskpo). Jego zalety to niezatapialność, szybkość i uniwersalność w niesieniu wszelkiej pomocy, możliwość lądowania przy brzegu.

 

Autor projektu bezpieczeństwa w żegludze – Ferdynand Barbasiewicz 

  

 

 

Dodatkowe informacje